Branża fonograficzna w USA w 2015 (skrót)

11333__apple-music-will-be-availableNielsen Music podsumowało rynek detaliczny w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku. Najważniejszymi wydarzeniami były: spadek sprzedaży płyt i singli, wzrost popularności winyli i podwojenie się liczby odtworzeń w sieci.

Sprzedaż albumów w dół

W 2015 roku Nielsen SoundScan zarejestrował 241,391 mln sprzedanych albumów – jest to spadek o 6,1% w stosunku do poprzedniego roku. Najbardziej ucierpiał format CD – łącznie sprzedano 125,557 mln płyt, co daje spadek o 10,8. 2,9% spadek sprzedaży odnotowały także albumy w formacie cyfrowym (103,334 mln).

Winyle w góre

Czarne płyty od kilku lat zyskują na popularności. W 2015 roku ich sprzedaż w Stanach wzrosła o 29,8% i wyniosła 11,924 mln. Wbrew opinii fanów „prawdziwej muzyki”, winyle wciąż mają marginalne znaczenie w branży muzycznej – stanowią tylko 2% całkowitej konsumpcji, podczas gdy streaming on-demand (freemium i subskrypcje) aż 39%. Wzrost odnotowały także inne formaty albumów (kasety, VHS itp.) – o 4,9%, ale stanowią absolutny margines rynku (0,58 mln w ciągu roku).

Płatne pobrania ostro w dół

Śmierć formatu digital to tylko kwestia czasu, o czym doskonale wiedziało Apple wprowadzając na rynek swój serwis strumieniowy. W 2015 roku zarejestrowano 964,761 mln płatnych pobrań, co dało spadek o 12,5%. Era digital download rozpoczęła się w 2003 roku a szczyt popularności osiągnęła w 2012 roku (1,336 mld sprzedanych utworów w Stanach). Szacuje się, że do 2020 roku pobrania płatne będą nieistotne (udział poniżej kilku procent) w branży fonograficznej. O 10,5% wzrosła sprzedaż singli fizycznych, jednak ich sprzedaż wyniosła zaledwie 3,217 mln.

Streaming zmienia rynek

Branża strumieniowa jest najszybciej rozwijającym się obszarem ryku fonograficznego. W 2015 roku Nielsen Music zliczył 317,2 mld odtworzeń na żądanie (audio i wideo), co dało 92,8% wzrost w stosunku do 2014 roku.

Co ciekawe to nie streaming audio (Spotify, Apple Music, Tidal) zyskuje najbardziej na popularności – wzrost wyniósł „zaledwie” +83,1% a odtworzenia stanowiły 46% rynku strumieniowego. Co raz częściej amerykanie sięgali po… YouTube (ok. 75% udział rynku) – łączna liczba odtworzeń on-demand video to 172,4 mld, co daje 101,9% wzrost. Zastanawiające jest, że żadna wytwórnia nie próbuje się procesować z Googlem o „niegodziwe stawki” (YouTube płaci właścicielom praw do muzyki 2-3 razy mniej za odtworzenie niż Spotify).

Warto w tym miejscu dodać, że Apple Music na początku 2016 roku osiągnęło na świecie 10 mln płatnych subskrypcji a Spotify – 25 mln (z tym, że wśród nich sporą część stanowią osoby, które pod koniec ubiegłego roku zapłaciły $0.99).

Branża w końcu w górę

Dzięki streamingowi branża fonograficzna w Stanach w końcu odnotowała znaczny wzrost i to nie byle jaki bo aż o 15,2% (549,4 mln)*. Wszystko dzięki strumieniom – te zwiększyły wielkość rynku cyfrowego aż o 26,0%.

* Te dane, mimo że opublikował je Nielsen w swoim raporcie, są idiotyczne. Ich zestawienie albumów zakłada, że do SEA (stream-equivalent-albums) wliczane są wyłącznie odtworzenia audio na żądanie z przelicznikiem 1500:1 (chociaż powinno być około 1000:1, ale to sprawa dyskusyjna), a odtworzenia video nie – przede wszystkim chodzi o mniejszy dochód dla właścicieli praw ze YouTube’a i Vevo. Tymczasem tu Nielsen wrzuca wszystko do jednego worka i stosuje ten sam przelicznik…

Nielsen year end

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s