YouTube prezentuje YouTube Red

YTNa rynku streamingowym robi się coraz ciaśniej. Tidal, do którego miały przekonać największe gwiazdy muzyki, okazał się kosmiczną klapą. Apple Music, który miał być alternatywą dla tych, którzy od kupowania nagrań w iTunes wolą transmisje strumieniowe, wypadł lepiej. Ciągle jednak to Spotify, przede wszystkim dzięki opcji freemium (wspieranej reklamami), jest monopolistą rynku strumieniowego (mimo wyraźnego sprzeciwu Swift…). Tymczasem 28 października wchodzi RedTube YouTube Red, który może znowu namieszać. 

YouTube > Spotify

Bezapelacyjnie największym serwisem strumieniowym na świecie jest YouTube. Największym, ale i wyjątkowo specyficznym. W Stanach w 2014 roku odtworzenia video (prawie wszystkie pochodzą z YouTube) stanowiły 52% wszystkich odtworzeń on-line, w Kanadzie 85% a w Polsce przekraczają 90%. Użytkowników YouTube na świecie jest naprawdę dużo, bo aż miliard. Dla porównania:

  • Spotify – 75 milionów użytkowników, w tym 20 mln subskrypcji i 55 mln kont freemium,
  • Apple Music – 15 mln użytkowników, w tym 6,5 mln subskrypcji a 8,5 mln osób korzysta z 3-miesięcznego okresu próbnego (w sierpniu było to 11 mln).
  • Deezer – 6,3 mln subskrypcji (z czego około połowa kont jest nieaktywna).
  • Rhapsody/Napster – 3 mln subskrypcji
  • Tidal – 1 mln subskrypcji

MW

Jak zarabia się na YouTube

Oczywiście przede wszystkim z reklam. Nie chcę za bardzo wnikać w całą strukturę płatnościową (to temat na oddzielny wpis, a może nawet i dwa!), niemniej jednak z punktu widzenia serwisów streamingowych interesujące jest to, że YouTube umożliwia wrzucanie przez użytkowników własnych materiałów – w Spotify czy Apple Music nie ma takiej możliwości (zwalnia to serwisy z weryfikacji praw autorskich do materiałów). Jeśli taki materiał zawiera nagranie muzyczne należące do innego podmiotu (synchronizacja) – może to być śmieszny kot tańczący do oryginalnego nagrania, ale także wykonanie a capella czy karaoke (ogólnie – chronione są prawa autorów muzyki i tekstu oraz producenta) właściciel, poprzez tzw. Content ID, ma kilka możliwości:

  • Zablokować film
  • Zablokować dźwięk
  • Uzyskać od właściciela filmu część dochodów z tytułu praw autorskich

Ten ostatni punkt jest całkiem często stosowany w przypadku singli do budowania popularności przez virale. Dla przykładu odtworzeń Uptown Funk! z oficjalnego kanału Marka Ronsona od premiery YouTube naliczył 1,088 mld. Tymczasem w systemie Contend ID liczba odtworzeń nagrania przekracza 1,5 mld – 423 mln pochodzi z innych kont, dzięki którym zarabiają i wytwórnia (a więc i wykonawcy) i publisher (autorzy muzyki też).

YouTube Music Key

Idea płatnych subskrypcji na YouTube wydaje się być idiotyczna, szczególnie, że serwis ma na swoim koncie klapę w branży strumieniowej. Music Key to prototyp YouTube Red, o którym mało kto słyszał, a warto dodać, że oferował prawie to samo co nowa usługa, czyli:

  • Nagrania bez reklam
  • Opcja „off-line”
  • Muzyka w tle

Niech zgadnę – czytając to uśmiechnęliście się. Bo kto może być taki naiwny i płacić za to 10 dolarów miesięcznie, skoro wystarczy ad-blocker, żeby pozbyć się reklam a Google podsuwa masę stron do pobierania muzyki z YouTube, którą równie dobrze można słuchać off-line na urządzeniach przenośnych? Tak, to prawda, ale rzeczywistość może okazać się trochę inna.

Serwisy strumieniowe rozwijają się przede wszystkim dzięki urządzeniom mobilnym, bo bazują na naszym lenistwie. Zdecydowanie bardziej komfortowy jest dostęp do katalogu muzyki wszystkich wytwórni muzycznych niż mozolne pobieranie piosenek i przerzucanie ich na smartfony i tablety. Muzyka w tle wydaje się być tutaj faktycznie kusząca, bo jak na razie oficjalne aplikacje YT nie pozwalają słuchać samej muzyki bez wyświetlania obrazu (na czym cierpi nasza bateria…). No ale jednak w przypadku Music Key’a się to nie sprawdziło, więc niby w czym YouTube Red ma być lepsze? Okazuje się, że w integracji z Googlem.

Google Play + Music Key = YouTube Red

Podstawową wadą Music Key’a był katalog muzyczny. Z reguły nie znajdziemy tutaj całych albumów (no chyba, że były wydane w okolicach 2010 roku, kiedy wytwórnie eksperymentowały z zarobkami na YT) a tylko single. Ścieżki z płyt mogą co prawda wrzucać sami userzy (i uparcie to robią), ale zazwyczaj wytwórnie sukcesywnie blokują nagrania właśnie dzięki Content ID, o którym wspomniałem wcześniej. Da się to co prawda ominąć np. drastycznie zmieniając tempo albo tonację nagrania, ale – bądźmy szczerzy – słuchać tego raczej się nie da.

Skutek? Ani YouTube ani w Music Key’u nie posłuchamy pełnej dyskografii streamingowej terrorystki. Taką funkcję umożliwiał inny… serwis streamingowy- Google Music Play, do którego można było podczepić Music Key pod warunkiem odpowiedniej integracji z Google+. Tak, ja też się już lekko pogubiłem i nic dziwnego, że przez kompletną nietransparentność właściwie nikt z tej funkcji nie korzystał. Teraz ma być inaczej.

Muzyka live

YouTube Red umożliwiać ma właściwie to samo co YouTube Music Key – YouTube bez reklam (w tym na urządzeniach mobilnych) z funkcją off-line oraz muzyka w tle – z tym, że do katalogu dołączone zostaną wszystkie nagrania ze sklepu Google Play. W praktyce w ramach abonamentu słuchać będzie można zarówno wersji studyjnych jak i wykonań live z koncertów (również zarejestrowanych przez fanów). Żaden serwis do tej pory tego nie zapewniał i jest to dość poważna rewolucja, która może skłonić do subskrypowania nowego serwisu.

Google YouTube Red dostępne będzie początkowo na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak na razie beznadziejnie prowadzona kampania sprowadza się do tego, że zamiast akcentując rozszerzenie katalogu muzycznego typowych serwisów streamingowych o muzykę z innych źródeł, w tym niewydane nagrania live, mówi się o tym, że przecież na reklamy jest adblocker…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s