Jak zarabiać na muzyce: TuneCore i CD Baby

PrintWłasna piosenka – to marzenie wielu osób. Dla jednych kończy się to na nuceniu  pod prysznicem wymyślanych melodii, inni zabierają się do tego bardziej poważnie i stawiają swoje pierwsze, songwriterskie kroki. Tych drugich wbrew pozorom nie jest tak mało, o czym świadczą choćby statystyki na moim blogu: w 2014 roku temat poświęcony technikom kompozytorskim był najpopularniejszy spośród wszystkich dostępnych na stronie, a dział „songwriting”(zaledwie 3 posty – muszę się poprawić…) generował aż 15% ruchu strony.

W tym poście nie zajmę się tym jak napisać piosenkę. Załóżmy, że ta już istnieje i została nagrana w wersji możliwie najbliższej jakości studyjnej (czyli nie nagranie telefonem komórkowym) – powiedzmy wokal + prosty podkład gitarowy (takie piosenki też są popularne – patrz: FourFiveSeconds Rihanny). Jak ją pokazać światu?

Najprostszym rozwiązaniem jest opublikowanie nagrania w serwisie YouTube – czy to w formie audio (okładka + nagranie), lyrics Video (tekst + muzyka) czy teledysku. Tak robią chyba wszystkie początkujące zespoły, co jest dobrym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę powszechność serwisu (miliard użytkowników na świecie), bezpłatność (mimo że Google udostępnia nam ogromne zasoby sprzętowe – to, że w dowolnym momencie możemy oglądać nagranie w wysokiej jakości wymaga dużych nakładów!) i możliwość zarabiania (poprzez program partnerski czy z tytułu praw autorskich).

Rozwiązanie jest niewątpliwie dobre na samym początku kariery muzycznej. W pewnym momencie przychodzi potrzeba wyjścia dalej – udostępnienia swojej muzyki w sklepach internetowych i poważnych serwisach streamingowych.

  1. Prestiż – zespół, którego muzyka jest dostępna na iTunes, wydaje się bardziej „profesjonalny”.
  2. Zasięg – dzięki dostępności muzyki w serwisach strumieniowych (np. Spotify), łatwiej dotrzeć do słuchacza.
  3. Dochód – fakt, ten może być spory, choć stawki ustalane są indywidualnie, jednak zdecydowanie więcej można zarobić udostępniając nagranie do sprzedaży.
  4. Jakość – YouTube mimo wszystko dość agresywnie je kompresuje (do poziomu, kiedy ucho ludzkie jest wstanie to wychwycić).

Niestety, udostępnienie nagrań do sprzedaży czy do serwisów strumieniowych proste nie jest. Firmy umożliwiają dodawanie muzyki do ich katalogu jedynie wytwórniom muzycznych – w ten sposób przerzucają odpowiedzialność za ewentualne złamanie praw autorskich na label, a dodatkowo zabezpieczają się przed „śmietnikiem” na ich serwerach.

Rozwiązanie wydaje się jedno – podpisać kontrakt płytowy. Niestety, szczególnie na początku kariery muzycznej jest to bardzo trudne. Poza tym wiele niezależnych wytwórni, z którymi najłatwiej nawiązać współpracę, również nie ma uprawnień na dodawanie nagrań do katalogów serwisów www.

Na rynku powstała pewna luka, którą szybko zapełniły specjalne firmy – tzw. agregatory. Za ich pośrednictwem można, przy niewielkiej opłacie i odpisaniu pewnego procentu (naprawdę małego w stosunku do dużych wytwórni) z zysków, umieścić swoje nagranie w ponad 90 różnych serwisach takich jak iTunes, Google Play, Spotify, Deezer, słynny Tidal czy Apple Music (coming soon…).

Do najpopularniejszych agregatorów należą TuneCore i CD Baby. Jeśli chodzi dystrybucję muzyki (pojedynczej piosenki):

  • TuneCore pobiera 9,99 USD za udostępnienie + 9,99 USD za każdy kolejny rok. W zamian dostajemy 100% przychodów ze sprzedaży (w przypadku iTunes od tego – 30% jako marża serwisu i 15% VAT) w ponad 150 sklepach.
  • W CD Baby płacimy jednorazowo 14,95 USD, dzięki czemu otrzymujemy 91% zysków ze sprzedaży (oczywiście pamiętamy o marży iTunes!) i streamingu. Nagranie dostępne jest w ponad 95 serwisach.

Który model jest lepszy? Aby opłacalne było wykupowanie co roku umowy z TuneCore, należy sprzedać co najmniej 14 nagrań rocznie. Z drugiej strony, szanse, że nasze nagranie nagranie będzie ktokolwiek kupował, wydają się małe. Niemniej jednak, jeśli zakładamy, że tak będzie to lepiej wybrać TuneCore (większa stawka). Osobiście na początek polecam CD Baby.

*** TuneCore w liczbach ***
I kwartał 2015
2,8 mld pobrań i streamów(+126%)
36 mln dolarów dochodu (+5%)
Najszybciej rozwijające się rynki: Polska (+180%), Chile (+134%), Guatemala (+70%)
15,2 mld pobrań i streamów RTD
541 mln dolarów dochodu RTD

Publishing

Typowa piosenka w serwisie iTunes kosztuje $1,29. 30% tej kwoty zabiera iTunes (marża). 13% zżera podatek VAT (15% podatek VAT wg stawki w Luksemburgu). Zespołowi należy się więc 57% kwoty ($0,74) w przypadku TuneCore i 51,8% ($0,67) w przypadku CD Baby. Cała kwota nie trafia wprost do wykonawcy – jej część z tytułu praw autorskich majątkowych najpierw trafia do HFA, PRO lub Publishera, którzy wypłacają je autorom muzyki. W Stanach i Meksyku jest to 0,091$ za nagranie (prawa mechaniczne, należne HFA), w Polsce 10% wypływów (cena nagrania bez podatku VAT ale nie mniej niż 15 gr.).

Co jednak jeśli właściciel nagrania (master royalites) jest jednocześnie jego autorem? Ta część dochodu trafi najprawdopodobniej do HFA (w Polsce ZAiKS), łącznie z należnościami z serwisów streamingowych (podobnie jak sklepy z muzyką nie płacą wynagrodzeń z tytułu praw mechanicznych do agregatorów) i z emisji w rozgłośniach radiowych (tym w USA zajmują się PRO: ASCAP czy BMI).

Co zrobić, aby te pieniądze odzyskać? Są dwie możliwości:

  • Nawiązać współpracę z publisherem (publishing deal) – zarówno TuneCore jak i CD Baby oferuje taką usługę. Nie jest jednak tania – TuneCore 75$ jednorazowo, potrącenie 10% dochodu z praw autorskich, CD Baby 34,95%, potrącenie 15%. Wysoka cena związana jest z wysokimi kosztami pobierania wynagrodzeń, w tym synchronizacji (filmy, reklamy).
  • Zarejestrować nagranie w PRO (np. ZAiKSie) – organizacje zbiorowego zarządzania są zobowiązane do pobierania takich wynagrodzeń. Nie trzeba być przy tym członkiem stowarzyszenia, wystarczy złożyć wniosek (to szczególnie ważne w przypadku wynagrodzeń z YouTube’a!). Trzeba jednak pamiętać, że PROs nie zarządzają dochodami z synchronizacji, a w Stanach wynagrodzeń mechanicznych. Formularze rejestracji ZAiKS znajdziecie tutaj.

Osobiście na początek polecam tę drugą opcję, szczególnie, że na początku kariery muzycznej dochody z tytułu praw autorskich (mechaniczne, do wykonywania, synchronizacja).

Jak płacić i ile to trwa?

Zarówno CD Baby i TuneCore uznają płatności przy użyciu kard kredytowych i serwisu PayPal. Na ogół cały proces weryfikacji i umieszczenia w serwisach trwa od kilku (Spotify, iTunes) do 16 dni roboczych.

Tak więc młodzi muzycy – jeśli macie swoją muzykę, to do dzieła!

Reklamy

4 thoughts on “Jak zarabiać na muzyce: TuneCore i CD Baby

  1. Czy wiesz jak trzeba się rozliczyć podatkowo w Polsce z takich zarobków? Jeśli np. zarobię poprzez CD Baby 100 dolarów to czy muszę to gdzieś zgłaszać/ się rejestrować?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s