Britney Spears – ‚Pretty Girls’

pretty girlsFani Britney Spears musieli czekać na tę chwilę półtora roku. Do sieci oficjalnie trafił najnowszy singiel wokalistki pt. Pretty Girls nagrany wspólnie z Iggy Azaleą znaną z hitów takich jak Fancy, Black Widow czy Trouble. Czym współpraca tych „ładnych dziewczyn” zaowocuje przebojem?

Pretty Girls to typowy miks trapu oraz hip-hopu z elektronicznym pluck bassem i dzwonkami w mainstreamowym opakowaniu (jak na Britney przystało, choć księżniczka popu wyraźnie odeszła od EDM). Jest to bardzo krótkie nagranie – w wersji podstawowej trwa zaledwie 2:44 min, a więc zdecydowanie poniżej normy dla typowej piosenki pop (3:40 z odchyleniem 30 s). Jeśli dobrze pamiętam ostatnią tak krótkim singlem, który stał się międzynarodowym hitem, było Addicited to You Aviciiego (2:28 min), jednak to raczej wyjątek potwierdzający regułę.

Przyczyną jest specyficzna budowa singla. Piosenka (napisana przez 9 osób!) oparta jest prawie w całości na hooku (patrz: refren). Fakt, jest bardzo, bardzo dobry – rytmiczny, z dobrze zarysowaną melodią – a dodatkowo to tytuł kompozycji.

Hook i refren – dlaczego powinny być nierozłączne?

Dlaczego to ostatnie jest tak ważne? Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy typowy słuchacz (często spotykany skrót w tekstach zagranicznych: GP – general puenters) jedzie samochodem i słucha radia. Słyszy nowy, fajny kawałek. Na tyle dobry, że chce później go posłuchać w domu. Warto by było, żeby ten kawałek zapamiętał – po to potrzebny jest hook. Tak więc wraca wieczorem do domu, po kilku, kilkunastu godzinach od przesłuchania nagrania, i włącza komputer. Będzie zapewne chciał przesłuchać piosenkę w Spotify/YouTube czy kupić w iTunes czy Amazonie… ale chwileczkę! Skąd ma znać tytuł?! Fakt, może sprawdzić playlistę rozgłośni o ile wie jakie radio miał włączone i o której godzinie ją słyszał. Ale co jeśli kawałek zasłyszał na ulicy albo w innym miejscu? Dobrze by było, żeby słuchając piosenki mógł „wydedukować” z tekstu jak się nazywa (stąd ważne, aby tytuł wynikał z tekstu – nazywanie nagrań pop na zasadzie luźnych skojarzeń to najgorsze co tekściarz może zrobić! – oraz był relatywnie krótki i prosty). Jeszcze lepiej byłoby, żeby ten tytuł został nam na stałe w głowie. Jak? Wystarczy powiązać go z chwytliwą, prostą do zapamiętania melodią, czyli z… hookiem! Ten oto prosty eksperyment myślowy ujawnia dlaczego ważne jest wiązanie hooka z tytułem.

Chwytliwość czy monotonia?

Wróćmy jednak do piosenki Britney i Iggy. Tak jak już wspomniałem, autorzy nagrania postawili na hook zrealizowany przez kilka dubli śladów wokalu. Niestety, trochę wygląda to tak, jakby ktoś wymyślił fajną, chwytliwą melodię i dograł jakieś zwrotki (jakieś to bardzo dobre określenie – nie wyróżniają się specjalnie, ale też nie są złe, no może poza tragicznie przetworzonym głosem Britney; to już chyba nie samo autotune tylko już vocoder) i całkiem zgrabne przed-refreny.

W ten sposób refren pojawia się aż 4 razy. Ma to dwa bieguny. Z jednej strony piosenka rzeczywiście zyskuje na chwytliwości, dzięki czemu może stać się potężnym hitem. Z drugiej strony staje się monotonna i generalnie nie zaleca się takiego zabiegu (tj. 4 refreny z czego pierwszy jako intro) w nagraniu trwającym mniej niż 3 minuty – stąd możliwy jest słaby odbiór m.in. w radiu.

Znowu ten streaming…

W mojej ocenie piosenka mimo pewnych wad ma ogromny potencjał na przebój. Głównym atutem może być streaming nagrania – wydaje mi się, że w sieci może pojawić się bardzo dużo virali, a pamiętamy, że Nielsen BDS zlicza odtworzenia ze wszystkich kont, nie tylko tych oficjalnych. W Europie raczej powinno być gorzej niż w Stanach, ale to naturalne przy takim gatunku. Oczywiście mogę się mylić i złe proporcje sprawią, że nagranie zwyczajnie się nie spodoba. Przekonamy się o tym niebawem.


P.S. Fancy i Black Widow to nie jedyne piosenki trapo-urban-popowe na świecie…

Reklamy

3 thoughts on “Britney Spears – ‚Pretty Girls’

  1. Zgadzam się z Tobą.Mimo że piosenka w porównaniu z innymi utworami Britney jest ciut słabsza,to ma spory potencjał na stanie się hitem.Całkiem przyjemna nutka.Tylko coś strasznie króciutka jak na normy Britney,ale co z tego.. Avicii mimo niewielkiego nagrania okazało się strzałem w dziesiątkę ,oby przez odbiorców królowa popu również została tak odebrana 😉

  2. Pingback: Droga do gwiazd: Britney Spears – „…Baby One More Time” | MUZYKA, SŁAWA I PIENIĄDZE

  3. Britney pokazał tylko przeciętny numer, który może stać się hitem. Jednakże takie odpały jak przy gali Billboardu nie wróżą zbyt dobrze.

    Zapraszam też na mojego bloga -> meagainstthemusic.blog.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s