Mam talent – nie mam muzyki

mam talentPoniższy wpis powstał w 80%(do cytatu Dawida) w połowie sierpnia tego roku. Niestety nie miałem czasu go dokończyć. Bieżące wydarzenia związane z programem Mam talent skłoniły mnie do zajrzenia w archiwum na dysku i odkopanie wpisu. Chcę jednak zaznaczyć, że nie jest on wymierzony w żadnego uczestnika programu, a w szczególności w Adriana Makara. Przyznam szczerze, że nie mam telewizora i nie oglądam tego typu programów, więc nie jestem wstanie osądzić wyników tego programu. Niemniej jednak uważam, że wpis, który pokazuje mechanizm działania talent-shows i ich wpływ na stan polskiej muzyki, będzie odpowiednim komentarzem do całej sytuacji.


Sierpień powoli dobiega końca, a to oznacza… nową ramówkę telewizji! Nie, nie zgłupiałem całkowicie i nie stałem się fanem szklanego ekranu. Nowa, jesienna ramówka oznacza powrót muzycznych talent-shows. Spokojnie, póki co pierwszy(dziecięcy) etap zainteresowania tym czymś mam za sobą, a drugi(emerytalny) jeszcze daleko przede mną. Czemu więc poświęcam wpis i Wasz czas tymi programami? Bo są świetnym papierkiem lakmusowym narodowej branży muzycznej. Zapraszam do lektury!

Na początek, mimo mojej zgryźliwości, muszę zaakceptować, że takie programy mają spore rzesze fanów, zapewne i część Czytelników z chęcią je ogląda. Dlatego pierwszy akapit przeznaczę na apele/przestrogi/pouczenia, czyli opowiem jakie najczęstsze chwyty stosowane są przez producentów.

Oglądalność nadrzędnym celem

Przede wszystkim, najważniejszym elementem dla telewizji jest oglądalność, bo oglądalność = przychody. Żeby Wam uświadomić jakiego rzędu są to sumy: 1 milion telewidzów przekłada się na ok. 15-25tys. zł za 30s reklamy(tak wynika z cenników telewizyjnych). Oznacza to, że jeśli program ma oglądalność na poziomie 2mln i podczas niego mamy 20min reklam, to telewizja zarabia ponad 2mln PLN. Do tego dodajmy lokowania produktów i wysyłanie SMS – daje to jakieś 2,5-3,0mln złotych, a to bardzo ogólne szacunki. Dlatego tak ważna jest walka o widza.

Nina Terentiew cieszy się, gdy jej program jest popularny. fot. wp.pl

Nina Terentiew cieszy się, gdy jej program jest popularny. fot. wp.pl

Emocje, emocje, emocje

Żeby telewidz się nie nudził i nie zmieniał kanałów dobiera się przede wszystkim profil uczestników i ich repertuaru. Zauważyliście, że zawsze, w prawie każdym odcinku znajdziemy jakieś beztalencia, z których śmieje się publiczność i jury, czy wzruszające, skrzywdzone przez los dziecko? To oczywiście podbija oglądalność, ale nie jest specjalnie fair wobec innych wykonawców, którym zajęli miejsca. Ach i zapomniałem o najważniejszym – emocjom. Producenci telewizyjni wychodzą z założenia, że emocje przechodzą przez szklany ekran na widzów(no nie na wszystkich), dlatego NAKAZUJE się epatować emocjami. Łzy, krzyki i podskoki, ekstaza ale i zażenowanie połączone z pogardą – dobry program rozrywkowy to zawiera, bo widzowie tego chcą. I oglądają, co odbija się na wpływach z reklam. Cóż, może dlatego producenci The Voive of Poland tak zabiegali o udział Edyty Górniak – polskiej królowej dramy.

edi

fot. Pudelek.pl

Chcemy cię zabić Mamy dla Ciebie nowy wizerunek

Niestety, walka o widza przechodzi także na pole muzyczne. Dobór repertuaru przypomina układanie playlisty w rozgłośniach radiowych – musi być dobrany pod telewidza. I tak słyszymy covery zarówno najnowszych przebojów jak i największych hitów muzyki rozrywkowej. Chlubnym wyjątkiem jest Must Be the Music ale o tym dalej. Skutek – nie ma miejsca na własną osobowość muzyczną. Kochasz jakiś alternatywny, mało popularny gatunek? Sorry, nie w tym programie. Nie szkodzi, że jesteś świetny w swojej dziedzinie – my poszukujemy podbijania oglądalności, nie muzyków. Dowodem na poparcie mojej tezy jest wypowiedź Dawida Podsiadło o X-Factor:

Byłem raczej zniesmaczony tym co zobaczyłem. Dla mnie największym szokiem było to, że taki program, mimo wszystko nie służy do promowania, pomagania utalentowanym ludziom, ale do jakiejś promocji bezsensownej produktów, a nie ludzi, czy artystów. Tam jest odbierana jakaś osobowość i jedyny pierwiastek przypisany do każdego z nas. Zostajemy już ubrani w szaty z góry ustalone: ten będzie skromnym chłopakiem, a ten będzie przebojowym i skaczącym do piosenki.

Pomocy!!!11 Nie mam nic, chcę być gwiazdą! 

Tym sposobem telewizja zabija kreatywność. Przeważnie nie ma miejsca dla uczestników z własnym materiałem i własną wizją siebie, jeśli nie pasują do wizji realizatora. Niestety, ma to bardzo negatywne skutki. Po zakończeniu programu telewizja z reguły zostawia na lodzie finalistów przygotowując się do kolejnej edycji show. Zainteresowanie trwa kilka tygodni a to zdecydowanie za mało aby nagrać od zera dobry materiał, nawet na pierwszy singiel. Skutek jest taki, że finaliści płyt nie wydają, bo nie mają o tym zielonego pojęcia, a jeśli nawet to przeważnie rok po zwycięstwie, kiedy zainteresowanie mediów jest bliskie zeru. Wyjątkiem jest tutaj Must Be the Music – program, który gratyfikuje własny materiał. Proszę zwrócić uwagę, że to właśnie ten program zapoczątkował karierę grup Enej czy LemOn, które od dłuższego czasu oblegają polskie notowania muzyczne. Dodajmy, że są to zespoły, które zaprezentowały swój własny, autorski materiał. Innym przykładem jest kariera Kamila Bednarka – nie wygrał Mam talent, ale potrafił sam przygotować własny materiał, nawiązać współpracę i wydać płytę. Płytę z przebojami.

Nie lubimy polskiej muzyki rozrywkowej

Wniosek? Polskie programy talent-show nie wspierają muzyki. Owszem, dają uczestnikom ogromny zastrzyk promocyjny, niestety nie wspierają ich na polu A&R. Bo bądźmy szczerzy – Polacy umieją śpiewać, tak samo jak Amerykanie czy Brytyjczycy. Polacy nie umieją ani pisać ani produkować utworów popowych – oto prawdziwa przyczyna kulejącego muzycznego przemysłu rozrywkowego. W październiku tego roku w Top50 Airplay BMATu było 16 utworów polskich wykonawców, czyli 1/3. Zauważmy, że właśnie 1/3 czasu antenowego musi być poświęcona polskiej muzyce(narzuca to ustawa o Radiofonii i Telewizji). W Top10 znalazł się jeden utwór. Tymczasem w ubiegłym tygodniu w Top200 Spotify, gdzie nie ma żadnych zaleceń co do wyboru typu muzyki, znalazło się… 8 polskich piosenek, co stanowi 4% całej listy. I to się nie zmieni dopóki dopóty będziemy nagradzać odtwórczość zamiast kreatywności.

Advertisements

One thought on “Mam talent – nie mam muzyki

  1. i taka jest tutaj właśnie prawda! Kiedys byłam zauroczona tymi programiami, ale z roku na rok….patrze i widzę coś takiego : umarł mi tata/mama/siostra/ciocia (ktokolwiek) – okej wiem, że nikomu nie życze niczyjej śmierci, bo to nie jest powód do drwin, ale PRZEPRASZAM, jak można na takiej tragedii budować swój wizerunek. Albo umiesz śpiewać i umiesz być artystą, który jest w stanie coś sobą reprezentować muzycznie, albo jesteś „celebrytą”, bo telewizja takich ludzi lubi.

    Szkoda jest mi bardzo, że teraz to celebryci a nie artyści wojują muzyką.

    Wesołych Świąt!
    -D.

    http://themusicwonderland.blogspot.com

    http://muzoland.blog.pl/

    http://krtek-on-vacation.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s