Streaming albumów w Polsce

spotifyOd 2 kwietnia Związek Producentów Audio-Video w regulaminie przyznawania certyfikatów muzycznych(złota, platynowa i diamentowa płyta). Jak wiadomo rynek fizyczny z roku na rok się kurczy(godziną „0” było wprowadzenie Napstera w czerwcu 1999 roku) – w ubiegłym sprzedano 7,4mln kopii o wartości detalicznej 258,9mln złotych. Dla porównaniu 5 lat wcześniej było to odpowiednie 10,3mln i 353,5mln PLN.

Systematycznie spadająca sprzedaż spowodowała, że liczba certyfikatów przyznawanych przez związek miała spadkową tendencję. Z tego powodu ZPAV od 1 lipca 2005 roku obniżył o ok. 50% progi sprzedaży. Skutek był oczywisty – liczba certyfikacji wzrosła około 2-krotnie, co doskonale widać poniżej.

certyfikaty

Kolejną zmianę Związek wprowadził 2 kwietnia tego roku wychodząc naprzeciw dwóch głównym tendencjom jakie obserwujemy na rynku muzycznym. Po pierwsze coraz chętniej kupujemy pojedyncze piosenki w formacie digital zamiast całych albumów. Aby to uwzględnić zaczęto przeliczać sprzedane utwory na albumy – wynik w branży określany jest jako TEA(Track equivalent albums). W Polsce przyjęto, że 10 sprzedanych piosenek jest równoznaczna 1 albumowi(przede wszystkim dlatego, że typowy LP zawiera co najmniej 10 tracków).

Po drugie nie lubimy płacić za muzykę, więc nic dziwnego, że serwisy umożliwiające jej słuchanie łatwo, za darmo i do tego legalnie, uzyskują coraz większe grono zwolenników. Mowa oczywiście o serwisach streamingowych. ZPAV przyjął, że 2,5tys. odtworzeń odpowiada 1 albumowi – jest to tak zwane SEA(Stream equivalent albums). Po wprowadzeniu tej zmiany wielu komentatorów zastanawiało się, jakie serwisy będą uwzględniały wytwórnie(z informacji jakich uzyskałem od związku, może to być każdy serwis, pod warunkiem, że wynik będzie udokumentowany) i przede wszystkim czy znajdzie się tam YouTube. Dzisiaj mogę powiedzieć – tak, ale o tym dalej.

Jeszcze kwestia techniczna, o której niektórzy fani zapominają – ZPAV nie przyznaje certyfikatów „z własnej inicjatywy” a po złożeniu wniosku przez wytwórnie. Wniosek możecie znaleźć tutaj. Związek ma miesiąc na weryfikację(kontrola przedstawionych we wniosku wyników) i przyznanie estetycznego trofeum(na marginesie, idealnie pasowałoby do mojej ściany nad łóżkiem…).

Tyle tytułem wstępu. W tym poście tak naprawdę chciałem przedstawić pierwsze ogólnodostępne estymacje streamingu w Polsce. Jak to działa? Posłużyłem się danymi najpopularniejszego serwisu streamingowego w Polsce – Spotify. Liczba odtworzeń została zebrana z tygodniowych notowań Top50 przez prosty program komputerowy. Metoda nie jest doskonała, dlatego konieczne będą trzy poprawki:

  • Zbierane dane pochodzą z Top50, a więc dla samego Spotify są nieco zaniżone. Szacuję, że w zależności od popularności utworów, mogą być o 5-15% wyższe od surowych wyników.
  • Spotify nie jest jedynym serwisem streamingowym(stosując podział Billboardu – on-demand), choć bez wątpienia jest najpopularniejszym. Wg badania Megapanelu PBI/Gemius w marcu tego roku skorzystało z niego 669,8 tys. polskich internautów(wzrost o ponad 100tys. w miesiąc). Drugim pod względem popularności serwisem był Deezer ze 164tys. userów, a pozostałe serwisy zostały daleko w tyle. Pozwala to stwierdzić, że serwis ma udział na rynku streamingowym na poziomie 90%(tak jak w Stanach). Oczywiście nie wliczając YouTube
  • Oczywiście najczęściej używanym serwisem jest nie Spotify a YouTube. Można szacować, że ma on ogólny udział na poziomie 75-85%. Dokładne wartości zależą oczywiście od popularności teledysków(te kontrowersyjne zapewne będą zwiększać udział).

Reasumując, aby oszacować całkowitą wielkość streamingu, surowy wynik należy przemnożyć przez 5 – 8 . Czy metoda jest w miarodajna? Najłatwiej sprawdzić to na przykładzie płyty Imagine Dragons Nightvision. To jedyna płyta, której streaming został oficjalnie podany przez wytwórnie(14 maja) – było to ponad 30mln. W Spotify do 11 maja włącznie uzyskano 5mln 75tys. odtworzeń, co daje przelicznik równy ok. 6, więc moje powyższe rozważania są w miarę trafne. Proszę jednak pamiętać, że wynik obarczony jest sporą dawką niepewności(ze względu na relatywnie mały udział Spotify na rynku).

Poniżej przedstawiam estymację za okres 14 kwietnia 2013 – 21 września 2014 dla wybranych albumów:

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć

Errata: Paradise nie było na „GH”

 

Reklamy

3 thoughts on “Streaming albumów w Polsce

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s