Lady Gaga – G.U.Y.

fakecoverPo pewnych perturbacjach w sztabie Lady Gagi, artystka wraca do gry! Trzecim singlem promującym album ARTPOP wydany w listopadzie ubiegłego roku będzie piosenka G.U.Y. Czy to trafny wybór, który zatrzyma lub przynajmniej spowolni szybki spadek zainteresowania najnowszą płytą?

Radio-edit

G.U.Y. to typowa elektroniczna piosenka świetnie pasująca do całego dorobku Lady Gagi. Utwór o długości 3:52min(ok. 106 taktów) wyprodukowany jest w standardowym metrum 4/4 i umiarkowanym tempie 110 uderzeń na minutę. W wersji radio-edit(a więc przeznaczonej do emisji w stacjach radiowych) kompozycja skrócona jest do 3:35. Mimo że wzbudziło to oburzenie wśród niektórych fanów, to całkowicie dobre posunięcie. Jak wielokrotnie pisałem, stacje radiowe preferują utwory o długości zbliżonej do 3:30min. Jednocześnie intro nie powinno być zbyt długie(optymalne o długości 5-10s) a pierwszy refren powinien zaczynać się w okolicach 0:45. W radiowej wersji G.U.Y. jest to odpowiednio 8s i 0:43(w oryginale 26s i 1:01).

Progresja akordów

Utwór ma bardzo skomplikowaną harmonię – nie tylko najbardziej złożoną spośród piosenek na ARTPOPie ale i wszystkich napisanych przez Gagę. Napisany jest w tonacji c-moll(C minor) z następującą progresją akordów(przy wolniejszym łączu buforowanie może potrwać kilka sekund):

Dla porównania progresja Poker Face to:

  • G#m-E/G#-F# w zwrotkach
  • G#m-E-B-F# w refrenie

Nie trzeba mieć dużego wykształcenia muzycznego, aby stwierdzić, że pod względem teorii muzyki kompozycja jest niesamowita(G.U.Y. to najbardziej skomplikowana kompozycja jaką analizowałem). Liczne zmiany i przewroty akordów, antycypacje, stosowanie akordów alterowanych(spoza tonacji) a nawet „egzotycznych”(ciężko znaleźć tzw. diminished chord w utworach popowych) – napisanie takiej kompozycji wymaga ogromnego doświadczenia i podstaw teoretycznych. Przykładowo nieumiejętne zastosowanie akordu alterowanego kończy się zazwyczaj jednym wielkim dysonansem(fałszem).

Alikwoty

Jednak czy tak skomplikowana harmonia to dobry pomysł z punktu widzenia odbioru masowego? W muzyce popularnej obserwuje się uproszczenie progresji akordów(stąd tak często stosuje się pop-punk chord progression). Tłumaczy się to tym, że prostsze progresje są bardziej „przyswajalne” dla przeciętnego słuchacza. Druga przyczyną jest fizjologia słuchu i… technologia! Nasze ucho(a właściwie mózg) interpretuje dźwięki w oparciu o tzw. alikwoty, czyli składowe harmoniczne(tony o specyficznych częstotliwościach). To właśnie na podstawie nich możemy rozpoznać wysokość dźwięku, akord i barwę. Harmoniczne można bardzo łatwo obserwować na tzw. wykresach widmowych. Popatrzmy przykładowo na akord c-moll zagrany przez pianino i syntezator supersaw*:

Widmo harmoniczne supersaw synth

Widmo harmoniczne supersaw synth(akord c-moll)

Widmo harmoniczne pianina(akord c-moll)

Widmo harmoniczne pianina(akord c-moll)

Na pierwszy rzut oka widać ogromne różnice: widmo pianina składa się z kilku wyraźnych alikwotów, podczas gdy supersaw ma bardzo wiele harmonicznych, w tym harmonicznych pośrednich(o różnej długości).

Szum

Wniosek? Muzyka akustyczna wymaga skomplikowanych progresji akordów, natomiast elektroniczna nie, ponieważ stosowane dźwięki same w sobie mają złożoną harmonię. Dlatego też często muzyka elektroniczna stawia aranżacje oparte na pojedynczych dźwiękach(np. grany jest tylko bass – w G.U.Y. tak jest w zwrotkach, proszę włączyć odtwarzacz w punkcie ‚refren’). A co się stanie, gdy mamy złożone akordy i syntezator o złożonym widmie? Nadmiar alikwotów, który męczy słuch(tak jak biały szum, który ma nieskończenie wiele harmonicznych) – i taki niestety, po dłuższym odsłuchu jest nowy singiel Gagi – w połączeniu z nadmierną kompresją męczący. I wydaje mi się, że ten nadmiar może negatywnie wpłynąć na odbiór przez przeciętnego słuchacza. Podobnie było z utworem Judas również opartym na „ostrym” syntezatorze supersaw.

Hot or flop?

Czy kompozycja odniesie duży sukces komercyjny, na miarę Applause? Oczywiście na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Przeciw świadczyłyby wspomniana wcześniej złożoność harmoniczna, niezbyt dobry refren(ze względu na kształt melodii wokalu i niezbyt dobra progresja akordów) i ogólna, aktualna niechęć do agresywnej muzyki elektronicznej. Z drugiej strony co jakiś czas aranżacje o elektronicznym beacie wzbijają się na szczyty list przebojów(patrz: #Selfie). Dodatkowo piosenka z pewnością dostanie potężny zastrzyk promocyjny związany ze świetnym teledyskiem.

Moim zdaniem nic nie wskazuje  na to, że singiel stanie się kilkutygodniowym numerem jeden. Chociaż kto wie, trzymajcie kciuki 😉

*Syntezator supersaw to syntezator, który wykorzystuje przebiegi piłokształtne do generowania finalnego dźwięku. Cała piosenka G.U.Y., jak i zresztą właściwie cała muzyka elektroniczna, opierają się na takich przebiegach(można ich posłuchać w punkcie „intro”, „zwrotka”, „refren” i „pierwsza część mostu” w akapicie „Alikwoty”.

Reklamy

9 thoughts on “Lady Gaga – G.U.Y.

  1. Czy uważa pan, że gdyby album „Invincible” Michaela Jacksona został wydany w dzisiejszych czasach tzn. 2014 rok, mógłby odnieść sukces?

    • Dobre pytanie. Gdyby wydał ją Jackson – bez wątpienia tak. Gdyby wydałby ktoś inny – sądzę, że nie. W ciągu tych ponad 10lat muzyka się nieco zmieniła. Ogólne zasady rządzące muzyką pop są dokładnie te same, zmieniła się jednak technologia i przede wszystkim… moda!
      Wydaje mi się, że gdyby jednak je przearanżować to mogłyby odnieść sukces 🙂

      • Chodziło mi właśnie o spojrzenie na to ze strony czysto muzycznej, bez całego marketingu i bez patrzenia przez pryzmat wielkości Michaela Jacksona.

  2. Drogi włascicelu bloga! kazda wrazliwosc na muzyke jest inna! kazdy moze miec inne zdani. czytam Twojeg blogga od dawna i zastanawia mnie fakt, co mimo wiedzy praktycznej chcesz przekazac? akordy i linie mellodyczne nie rajcyja czytalników. a chodzi im o sam fakt przeszn poschcania plyty, który i tak skrócasz!!!
    kunszt maretingu i czegokolwiek t nie wszystko! wbij ie w tekst i melodie, to co pozwala nam zawładnąć tym swiatem! pozwoł sie wodzić i być! to jest próśba!
    fenomwn rihanny nie plega na chwytnych kawałkach, t jejj glos i sposób na przezycie kolejnego utwru, tak samo jak Beyonce!

    • Cel bloga – pokazać, że przeboje rządzą się pewnymi prawami, których nie da się opisać językiem innym niż technicznym. Każdy ma inny gust – to prawda, ale muzyka pop właśnie to uwzględnia – stara się trafić do jak największej rzeszy odbiorców. Jak? O tym piszę na blogu. Marketing – to nie jest główny temat moich postów.

      Fenoment Rihanny nie polega na chwytliwych kawałkach? Polega, Rihanna bez świetnych producentów byłaby kolejną celebrytką.
      I na przyszłość prosiłbym jednak o komentarze w języku polskim, bo miałem poważne problemy ze zrozumieniem komentarza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s