„You Can’t Stop The Beat” – hit odkryty przez Polaków

untitled-270x270„You Can’t Stop The Beat” jest naprawdę ciekawą piosenką. Ciekawszą niż sądzicie. Z jednej strony od ponad dwóch miesięcy utrzymuje się w Top10 polskiej listy airplay przygotowywanej na zlecenie ZPAV. To bez wątpienia dobry wynik. Z drugiej piosenka znana jest tylko w Polsce, mimo że jest to produkcja hiszpańskiego DJa Wally’ego Lopeza. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że utwór swoją oficjalną premierę miał przeszło rok temu!

Potęga radia

Udało mi się odkryć, przynajmniej częściowo, skąd tak wielki sukces piosenki. Okazuje się, że Polacy „YCSTB” znają przede wszystkim z… radia! Pierwszą stacją, która zaczęła nadawać utwór, było „Muzyczne Radio” – lokalna rozgłośnia obejmująca Dolny Śląsk i Ziemię Lubuską. Odbyło się to 11 lipca o godz. 17:21, kiedy to emitowany jest program „HitPlaneta”. Jak możemy przeczytać na stronie radia: „HitPlaneta to codzienna hitlista piosenek, które nasi radiowi Dj-e typują na przeboje najbliższych tygodni.” I w tym przypadku to prawda – dwa tygodnie później utwór był emitowany przez ogólnopolskie rozgłośnie. Z tego płynie niesamowicie ciekawy wniosek – nawet lokalne rozgłośnie radiowe(Muzyczne Radio jest 4. stacją w woj. dolnośląskim z zasięgiem 9,5%) mają potężny wpływ na rynek. Może zamiast inwestować w promocje w wielkich stacjach, warto zaczynać od tych mniejszych?

Mimo wszystko, nawet najlepsza promocja, nie mówiąc o takiej w lokalnej rozgłośni, nie zrobi ze słabej piosenki numeru jeden w 38-milionowym kraju. Dlatego bezspornie „You Can’t Stop The Beat” to świetna, radiowa piosenka.

Harmonia

Napisana jest w tonacji G#m z bardzo ciekawą, rozbudowaną progresją akordów.

  • Intro, nieco zbyt długie w stosunku do całej kompozycji, oparte jest na jednym, tonicznym akordzie(G#m). W muzyce taką formę nazywamy vampem i świetnie nadaje się do konstruowania introdukcji.
  • Zwrotki oparte są na rozwinięciu G#m-E(i-VI w zapisie rzymskim) ze zmianą akordów co dwa takty. Częstość zmian nazywamy rytmem harmonicznym. Im większy rytm(częściej zmieniamy akordy) tym muzyka jest bardziej „energetyczna”. Ponieważ zwrotka powinna mieć mniej tej umownej energii niż refren(dla zachowania kontrastu), dobrze jest, kiedy posiada mniejszy rytm harmoniczny – tak jak tutaj.
  • Przedrefreny zbudowane są na akordach E-G#m-F#-E-F#-A#dim o długościach odpowiednio 2-1,5-1/2-2-1-1 taktów. Po pierwsze widać, że akordów jest więcej, zmieniają się także nieco częściej. Sama progresja jest nieco inna: VI-i-VII-VI-VII-iidim – zaczyna się od akordu nietonicznego(choć tonacja jest ciągle ta sama) a kończy się akordem molowym zmniejszonym(takiego akordu w muzyce pop prawie się nie stosuje!).
  • Refren oparty na progresji G#m-B-E-C#m o zdecydowanie większym tempie harmonicznym(długość akordów to 1-1-1,5-0,5 taktów) – dlatego refren ma większe, w porównaniu ze zwrotką, napięcie muzyczne.
  • Most z modulacją(zmiana tonacji) i rozwinięciem E-G#m-F#-E-D#-F#. Akord D# jest alterowany*(bardzo wyraźnie słychać odmienne brzmienie w 2:45-2:47).

Wnioski? Harmonia utworu jest bardzo rozbudowana i to w sposób funkcjonalny, tj. nie wrzucono akordów „jak popadnie”, ale starano się nimi budować kontrast między kolejnymi partiami kompozycji. Kto by pomyślał, że zrobi to zwykły DJ!

Domek

Bardzo lubię porównanie kompozycji muzycznej do domu. Progresja akordów to fundament – bez niego nie powstanie żaden budynek. Już wylewając fundament powinniśmy myśleć o tym jak nasz dom ma wyglądać. Tak samo progresja akordów daje zarys kompozycji. Ale czy kiedy oglądacie piękny dom zwracacie uwagę na fundament? Przeciętna osoba(nie inżynier budownictwa) nawet nie pomyśli o nim, natomiast zwróci uwagę na elewację czy plan pomieszczeń.

Tak samo jest z muzyką – akordy stanowią bazę – bez nich piosenka nie powstanie. Ale nie decydują o tym, czy piosenka jest dobra czy nie. Za to odpowiada melodia i warstwa instrumentalna(aranż), a w mniejszym stopniu tekst. Skupmy się na tych dwóch pierwszych elementach.

Melodia

Teraz powinniście bez problemu zrozumieć o co chodzi z tym „fundamentem”. Poniżej zamieszczam fragment melodii refrenu(zielone klocki) na tle dźwięków akordów(różowe klocki). Na 18 dźwięków we frazie aż 14 jest akordowych. Oto klucz do pisania melodii – korzystanie ze składników akordów. W „You Can’t Stop The Beat” widać to doskonale, stąd kompozycja jest tak „melodyjna”.

Zapis melodyczny fragmentu refrenu

Zapis melodyczny fragmentu refrenu

Jednocześnie proszę zauważyć(zobaczyć!), że refren nie zaczyna się od początku taktu(„You” jest przesunięte w prawo), a pierwszą „mocną” sylabą(mocną tzn. akcentowaną) jest „can’t”. Takie przesunięcie w muzyce jest nazywane synkopą i sprawia, że muzyka „płynie”. Oczywiście jak ze wszystkim, tak i z synkopą nie można przesadzać. Tak więc akcent sylab „heart, starts, starts” trafia na akcentowane dźwięki w takcie – daje to efekt rytmiczności – w ten sposób buduje się silne hooki(fragmenty melodii, które bardzo łatwo zapamiętać”).

Aranżacja

Wally Lopez, mimo że zajmuje się przede wszystkim muzyką elektroniczną, nie wyprodukował sieczki ze ścianą harmonicznych. Aranż oparty jest gitarach elektrycznych, charakterystycznych, housowych pluck-steamach i prostym, sinusoidalnym basie. W sumie nic nowego, a sam beat nie jest specjalnie charakterystyczny(co nie oznacza, że jest wyprodukowany niepoprawnie!). Jednak z drugiej strony połączenie miękkiego rocka z nieagresywną muzyką elektroniczną jest obecnie bardzo pożądanym brzmieniem(patrz: muzyka One Republic czy „Roar” Katy Perry). Przyczyna jest bardzo prosta: muzyki pop muszą słuchać wszyscy. Wyobrażacie sobie 50-letnią babcie słuchającą dubstepu? Albo nastolatka arii operowej? Oczywiście są tacy ludzie, ale są to wyjątki. W dobrej piosence pop każdy powinien znaleźć coś dla siebie – niezależnie od wieku, wykształcenia, miejsca zamieszkania no i oczywiście gustu muzycznego. Może i prowadzi to, powstawania nijakich, bezpłciowych tworów, które każdy lubi, ale trochę, nie „totalnie”. Może. Ale czy tak naprawdę jest to coś złego?

„You Can’t Stop The Beat” wchodzi, obok „Roar” Katy Perry i „Still Into You” Paramore, na moją listę „modelowych piosenek pop” 2013 roku. Szkoda tylko, że ten świetny kawałek znają tylko Polacy…

*Nie wdając się w szczegóły – akord alterowany to taki, który nie występuje naturalnie w danej tonacji. Normalnie zakończyłoby się to jednym wielkim fałszem, ale czasem, przy odpowiednim otoczeniu dźwięków, brzmi to bardzo fajnie.

Reklamy

One thought on “„You Can’t Stop The Beat” – hit odkryty przez Polaków

  1. Bardzo lubię twój blog. Żałuję tylko, że nowe wpisy pojawiają się stosunkowo rzadko ;D Masz niesamowitą wiedzę 🙂 Życzę Ci powodzenia i wytrwałości w dalszym prowadzeniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s