Porozmawiajmy o… moście

goldenPrzeglądając otchłań Internetu czy po prostu rozmawiając z różnymi ludźmi zauważyłem, że w polskiej świadomości muzycznej nie funkcjonuje, a jeśli już to prawie wcale, pojęcie, o którym każdy powinien wiedzieć. Most, bo o nim mowa, jest to podstawowa część prawie wszystkich piosenek jakie obecnie powstają(szczególnie pop i rock), pora o nim trochę poopowiadać.

Czym jest most?

Most, czyli po angielsku „bridge”. W niektórych podręcznikach można też znaleźć nazwę „middle-8”; ma to znaczenie historyczne – pierwsze bridge występowały mniej więcej w połowie kompozycji i miały dokładnie 8 taktów. Gdybym miał napisać słownikową definicję, wyglądałaby ona mniej więcej tak:

Bridge – część kompozycji muzycznej występująca między drugim a trzecim(finalnym) refrenem, która charakteryzuje się odmiennym, w porównaniu do całości utworu, brzmieniem.

Po co w piosenkach umieszcza się ten, patrząc na definicję, niepasujący fragment? Przede wszystkim nie jest niepasujący a kontrastujący. Tak, kontrast jest tutaj słowem kluczem. W muzyce istnieją dwie, główne zasady, które mówią co zrobić, aby utrzymać zainteresowanie słuchacza:

  1. Każdą formę można powtórzyć maksymalnie dwa razy.
  2. Jednolita forma powinna trwać ok. 30s. Krótsza nie pozwala stworzyć zamkniętej myśli, dłuższa, mówiąc kolokwialnie, nudzi odbiorcę. Wyjątkiem są intro i outro, jednak one mają nie tworzyć zamkniętych struktur, a otwierać/domykać kompozycję.
  3. Kompozycja powinna być zamknięta, tj. powinna mieć wstęp, punkt kulminacyjny i zakończenie.

Z tych dwóch zasad wynika konieczność dodawania bridge’a. Popatrzmy, że większość piosenek ma budowę zwrotka-refren(verse-chorus). Prawie zawsze jest to:

(zwrotka-refren)-(zwrotka-refren)-(bridge-refren)

Gdyby wszystkie trzy nawiasy byłyby takie same(tj. w ostatnim byłaby zwykła zwrotka) nie przestrzegalibyśmy pierwszego punktu mojej listy. Po drugie mostem budujemy kontrast przed trzecim, ostatnim refrenem(zasada 3.). W końcu z punktu drugiego wynika idealna długość piosenki radio-friendly:

2 x 30s[zwrotki] +3 x 30s[refreny] +  1 x 30s[bridge] + 2 x 15s[intro+outro] = 3:30min

Wracając do mostu. Jak uzyskać ten poszukiwany kontrast? Istnieją dwie „sztuczki”.

Kompozycja

Po pierwsze modyfikuje się brzmienie melodii wokalu, tj. nadaje się jej inny przebieg(kształt). Zazwyczaj melodia zwrotek „oscyluje” wokół III lub V stopnia skali tonacji(tzw. dźwięk plateau), np. w tonacji Am będzie to odpowiednio C i E(a unikamy A). Melodia refrenu prawie zawsze zaczyna się lub kończy na dźwięku tonicznym(w naszym przypadku A). Tymczasem bridge opiera się na II, IV, VI lub VII stopniu. świetnie słychać to w utworze „Good Time” Owl City(stałe progresja i tonacja, melodia zbudowana na IV, III i II stopniach skali).

Dodadkowo, czasem(jeszcze ze 20 lat temu bardzo często), aby uzyskać kontrast harmoniczny, most konstruuje się na innej, względem pozostałych fragmentów, progresji akordów a nawet na zmienionej tonacji. Taki zabieg w muzyce nazywa się modulacją. Brzmi to bardzo mądrze i bardzo skomplikowanie, ale tak naprawdę jest proste do wychwycenia. Modulację(zmianę centrum tonacyjnego) można porównać do wklejeniu fragmentu zupełnie innej piosenki. Oczywiście w przenośni – brzmienie musi być zawwsze dopasowane do całości utworu. Dobrze słychać to w[kliknij w tytuł, aby posłuchać]:

Aranżacja

Drugim pomysłem są zmiany aranżacyjne, czyli modyfikacja beatu. Właściwie zawsze bridge posiada inną niż pozostała część utworu warstwę instrumentalną. Najczęściej wykorzystuje się inne instrumenty(lub presety, jeśli jest to muzyka elektroniczna) lub usuwa się część, zazwyczaj linię perkusyjną(np. „Drive By”, Train, „I Wanna Go” Britney Spears czy „Radioactive” Imagine Dragons).

Czasem zdarza się sytuacja, że piosenka formalnie nie posiada mostu, a w jego miejscu znajduje się zwrotka(identyfikujemy to na podstawie melodii i tekstu). Wtedy producenci konstruują coś co nazywam pseudo-mostem – zmieniają aranż dzięki czemu uzyskują potrzebny kompozycji kontrast. Świetnym przykładem jest „Poker Face” Lady Gagi – po drugim refrenie mamy wstawkę instrumentalną a dalej kontrastującą z pozostałą kompozycją zwrotkę. Po nim znajduje się refren – na początku pozbawiony basu i sekcji rytmicznej, później taki jak poprzednie.

Myślę, że po tym wpisie bez problemu będziecie powiedzieć gdzie jest most, a nawet ocenić czy jest dobry(spełnia swoją rolę) czy nie. A może ktoś tutaj komponuje? Tacy też znaleźli kilka wskazówek dot. konstruowania tej formy.

Advertisements

11 thoughts on “Porozmawiajmy o… moście

    • Hmmm, trudne pytanie. Zazwyczaj przeglądałem różne strony internetowe + przeczytałem kilka podręczników dla songwriterów. No i oczywiśce analiza piosenek dużo mi daje 🙂

  1. Błagam Cię, wrzuć jakiegoś linka; co prawda znajduję różnego rodzaju pliki pdf do pobrania, ale za każdym razem coś idzie nie tak. Chodzi mi o ‚Songwriting for Dummies’.

  2. Co za blog… Naprawdę. Jeszcze nie spotkałam się z takim pisaniem o muzyce. Pomimo,że sama jestem jej fanką to nie potrafiłabym w tak fachowy sposób o niej pisać. Chyba, że nabyłabym odpowiednią wiedzę 🙂
    A co do samych „mostów” to po raz pierwszy zaczęłam zwracać na nie uwagę już w szkole podstawowej (teraz mam prawie 28 lat). Chciałam kogoś o ten dziw spytać, ale w domu rodzinnym nikt nie wiedział, a w szkole nie pytałam, bo byłam bojaźliwym i niepewnym siebie dzieckiem przez towarzyszącą mi nadwagę… Ostatecznie dowiedziałam się o bridge’u później. Jak to mówią lepiej późno nie później 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s