„Venus” – powrót do lat eurodance

Venus_by_Lady_Gaga_No._2Bez wątpienia ostatnie kilka miesięcy należą do Gagi. I może nie chodzi o sukces na listach przebojów, bo „Applause” osiągnął sukces poniżej oczekiwań wszystkich, ale o zainteresowanie tym, co umieściła na ARTPOPie.

Tym razem na ruszt bierzemy „Venus”. Piosenka początkowo miała być drugim singlem, jednak po zaskakującym sukcesie „Do What U Want”, zdecydowano, że zostanie nim właśnie ta druga piosenka, a „Venus” zostanie kolejnym(trzecim?). Czy to dobry pomysł?


Kompozycja ma typową budowę AABA z ciekawym, dwuczęściowym przed-refrenem. Pierwsza część(0:40-0:55) część oparta jest na typowym breakdownie, druga(0:55-1:11) na repetycji. Napisana jest w tonacji Fm z następującymi progresjami:

  • Fm – jeden akord toniczny w zwrotkach, drugiej części pre-chorus, i moście.
  • C#-Fm-D#-Em/D#-C#-Fm-D#-E w pierwszej części pre-chorus i refrenie.

Warto zauważyć, że w drugiej progresji(nota bene zdecydowanie bardziej rozbudowanej) mamy akord E, który naturalnie nie występuje w tonacji Fm. Mamy więc do czynienia z akordem alterowanym – identyczny można znaleźć w wielu piosenkach lat 90-tych, a także w „Bad Romance”. Rozbudowana progresja refrenu i silnie dopasowana do niego melodia(stosowanie dźwięków akordowych), sprawiają, że refren jest bardzo chwytliwy.

 Eurodisco & Eurodance

I właśnie inspiracji muzyką sprzed 20-30 lat nie da się pominąć. „Venus” brzmi jakby wprost została wyciągnięta przede wszystkim z epoki europop(szczególnie eurodance, którego szczyt popularności przypadł na środek lat 90-tych), ale także szeroko pojętego eurodisco, które pojawiło się już pod koniec lat 70-tych. Te analogie słychać przede wszystkim w kształcie melodii zwrotek i refrenu – ich melodia została nie tylko skonstruowana zgodnie z panującymi w tamtych gatunkach standardami, ale, przede wszystkim, dzięki brzmieniu. Zastosowano tutaj harmonizację prawie na całym wokalu, dodatkowo można usłyszeć wyraźny, przestrzenny reverb(pogłos) z dużym ogonem i 30-40ms opóźnieniem, a także vocoder. I tego nie rozumiem. Owszem, w latach 80 i 90-tych było to bardzo popularne, ale wynikało to zarówno z innego sprzętu do odsłuchu(jakoś była dość niska, dlatego efekty musiały być bardzo wyraźne) jak i narzędzi muzycznych, które miały zupełnie inne możliwości. Teraz, w drugiej dekadzie XXI w. mamy zupełnie inne standardy brzmieniowe, które nie są czyimś wymysłem, a skutkiem postępu technologicznego. Gaga na siłę starała zrobić się coś w stylu „vintage”.

Zdecydowanie bardziej wyważony jest instrumental piosenki – warto zauważyć, że producentem została sama Lady Gaga. Możemy w nim usłyszeć zarówno współczesny bass, supersaw charakterystyczny dla dutch trance jak i lead synth w refrenie typowy dla europopu.

 Fenomen Gagi

Bardzo dużo słuchaczy, nie tylko fanów piosenkarki, czeka na kontynuację fenomenu sprzed 4 lat, kiedy to nikomu nieznana wokalistka wydała płytę, która podbiła świat. Myślę, że złożyło się na to kilka czynników. Pierwszy, który najłatwiej zauważyć, to kontrowersyjne stroje, które wzbudzały skrajne emocje, ale jednak emocje i to bardzo silne. Z drugiej strony sam wizerunek, nawet najbardziej szokujący, nie mógł sprawić, że „The Fame” sprzedał się w nakładzie 13,5mln na świecie. Za wielkim sukcesem stoi, wbrew opinii haterów, muzyka.

 Inspiracje

Jaki jest sekret utworów, dzięki którym Gaga zawojowała świat? Kompozytorka sprytnie sięgnęła do muzyki, która 20 czy 30 lat temu królowała na listach przebojów – chodzi tutaj przede wszystkim o synthpop lat 80-tych i eurodance lat 90-tych – a następnie przełożyła je na obecnie panujące w popkulturze brzmienie. Idea niezwykle trafna, bo tak naprawdę gusta muzyczne pokoleń są niezmienne. Jedynie coraz to nowe narzędzia sprawiają, że jeden gatunek staje się mniej popularny, inny bardziej.

 Archaizm?

Do czego zmierzam? Sekretem Lady Gagi było inspirowanie się hitami dawnych lat przy kreowaniu muzyki zgodnej z obecnymi standardami. Nie ma w tym niczego złego – kultura oparta jest na inspiracjach dorobkiem innych. Jednak powielanie stylu to nie inspiracja, to zwykłe kopiowanie. I o ile w świetle prawa jest to zupełnie dopuszczalne, to już z perspektywy rozwoju kultury powinno być piętnowane. Tą drogą nie osiągniemy niczego nowego. „Venus”, które brzmi jak piosenka z produkcji początku lat 90-tych nie rozwija muzyki. Wręcz przeciwnie – cofa ją! Czy Gaga myśli, że takie archaiczne brzmienie, którego popularność w tej formie już dawno minęła, pozwoli jej osiągnąć sukces z epoki „The Fame/The Fame Monster”? Na to odpowiedzcie sobie sami. I jeszcze uprzedzając głosy krytyczne „pozycja sprzedaży się nie liczy” – sprzedaż jak najbardziej ma znaczenie, bo nikt nie kupuje singla, który mu się nie podoba. Ważne, aby umieć te wszystkie cyferki zinterpretować. Adam Levine miał rację:

Recykling starej sztuki nie robi z ciebie artystki. To czyni cię nauczycielką sztuki.

Podsumowując – piosenka wcale nie jest zła, a sam refren jest na wysokim, popowym poziomie. Jednak czy ten kierunek okaże się korzystny? Okaże się za miesiąc.

Advertisements

16 thoughts on “„Venus” – powrót do lat eurodance

  1. Niby obiektywnie, a jednak nie. Docenic trzeba odwage i to jak Gaga wykorzystuje brzmienia minionego wieku. Wszystko wciaz świeże, smaczne i wzbudzajace emocje. A o to przedewszystkim chodzi.

    • Na pewno odważne było wybieranie tej piosenki na przyszłego singla. Dobrze, że taka piosenka powstała, bo skłania nas do rozmowy dotyczące inspiracji i przyszłości muzyki.
      A co do obiektywizmu – chyba nie istnieje obiektywna recenzja. Nawet ta sama osoba, może różnie ocenić tę samą piosenkę, wystarczy wziąć pod uwagę inne kryteria, punkty odniesienia.

    • Dlaczego miałoby nie być? Andy sprawiał, że masowe, użytkowe przedmioty nabierały nowej treści. Nikt nigdy czegoś takiego nie zrobił.
      Sztuką może być wszystko – wystarczy, że jej autor tak to nazwie. Nie istnieje definicja, która pozwalałaby binarnie klasyfikować co jest sztuką a co nie.

  2. Oczekiwałem trochę obiektywniejszej recenzji. Nie porównania do poprzedniego albumu czy jej wschodzenia w show-businessie. Czasami lepiej jest się zatrzymać, spojrzeć w przeszłość i wykorzystać stare oraz nowe elementy do stworzenia czegoś dobrego. – ,,gusta muzyczne pokoleń są niezmienne,, Nowatorstwo nie polega na wyparciu poprzednich schematów, tylko umiejętności ich łączenia i przekształcania 🙂

    • Obiektywnej czyli jakiej? Miałem napisać jak jest to świetne i cudowne? Nie ma czegoś takiego jak „obiektywna recenzja”.
      Tak jak napisałeś: „Czasami lepiej jest się zatrzymać,spojrzeć w przeszłość i wykorzystać stare oraz nowe elementy do stworzenia czegoś dobrego”. Ale tutaj nie ma połączenia starych i nowych elementów. Tak jest w utworach z ery „The Fame” i „The Fame Monster”. Tutaj mamy bezpośrednio przełożone brzmienie eurodance lat 90-tych. Jedynie użyto nieco innych technik i wykonano mix/mastering zgodnie z obecnymi normami. Jedynym elementem „współczesnym”, który jest bardzo wyraźny to pre-chorus, który w tamtym okresie nie miał takiego kształtu.

      • ”Obiektywniejszej” nie obiektywnej – nawiązując głównie do adnotacji: ”Archaizm?”. Pochwały Venus nie oczekuję – bo to kwestia gustu, a nie „kopiowania” stylu zaprzeszłego czy rozwijania się muzyki. Tak czy inaczej, wszystko mi się podoba (nie koniecznie się z tym zgadzam) do akapitu: Inspiracje. [to nie hejt]

  3. „Jednak powielanie stylu to nie inspiracja, to zwykłe kopiowanie.”…. „„Venus”, które brzmi jak piosenka z produkcji początku lat 90-tych nie rozwija muzyki.”
    ciekawe dlaczego przy recenzji „Walking On Air” nie byłeś taki surowy jak tu… tam piosenke nazwałeś eksperymentem muzycznym, a moim zdaniem jest to (co słychać bardzo wyraźnie) czysta kopia piosenek z lat 90 juz nawet nie inspiracja, a kopia właśnie!… i WOA nie zjechałeś, bo to tylko singiel promo, Venus tez nim jest…
    ten cytat Adama tez nie był potrzebny.. to tak jakby Gaga wszystkie piosenki robiła w takim stylu :/

    • Nie napisałem, że „WOA” jest eksperymentem, a że zastosowano eksperymenty aranżacyjne. To zupełnie co innego. Po drugie zwróciłem uwagę, że jest to promo singiel, a więc nie trzeba kłaść na niego tak dużego nacisku. Poza tym przypomiam, że tylko przypadek sprawił, że „Venus” jest singlem promo, więc o nie jest usprawiedliwienie – plany były takie a nie inne.
      „WOA” to czysta kopia czego? Mam wrażenie, że jednak nigdy nie odtwarzałeś/odtwarzałaś muzyki z tamtych lat. „WOA” w odróżnieniu od „Venus” przeniesiono brzmienie eurodance na płaszczyznę współczesną, a to w pewnym sensie jest zawsze eksperymentalne. Gaga tego nie zrobiła – przeniosła całą warstwę aranżacyjną do XXI, jedynie mix i mastering są zrobione zgodnie z współczesnymi normami.

      Nie napisałem, że robi wszystkie piosenki. Czy ja piszę w tym poście o wszystkich piosenkach?

      • Adam nie znał wcześniej tej piosenki… odniósł się do całej twórczości a Ty mu przytaknąłeś. Tak słuchałem WOA i miałem deja vu Dr Alban

      • Oczywiście, że w kontekście całej twórczości, ale w tym przypadku cytat idealnie pasuje, dlatego świadomie go dodałem.
        Większości kojarzy się to z Dr Albanem tylko dlatego, że użyto gospelowych wokali wspomagających. Swoją drogą było to bardzo popularne w latach 90-tych, przede wszystkich w Stanach. Poza tym piosenka jest zupełnie odległa. Z jednej strony użyto house’owej aranżacji, użyto sampla z „czarnym” chórkiem, ale wokal zarówno nagrano jak i skonstruowano zgodnie z obecnymi trendami. Mimo że WOA nie jest specjalnie ambitne, nawet więcej – „Venus” jest lepszą piosenką, to jednak „Venus” niczego nowego w muzyce nie wnosi – w tej kompozycji nawet nie spróbowano mieszać pomysłów.

        Fakt, jeśli ktoś nie zna europopu lat 90-tych to „Venus” będzie czymś zaskakującym i świeżym. Ale w kontekście całej historii muzyki elektronicznej takie brzmienie znamy od dobrych 20-kilku lat. Od Gagi, gwiazdy uznawanej za artystkę XXI wieku, oczekiwałbym jednak czegoś więcej Czegoś bardziej kreatywnego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s