Lady Gaga „Do What U Want”

LADY-GAGA-DO-WHAT-U-WANTLady Gagę znają chyba wszyscy. Jedni kojarzą ją dzięki naprawdę dobrej, syntpopowe muzyce, inni pamiętają głównie jej zaskakujące i kontrowersyjne kreacje. Na tym drugim się nie znam, więc skupię się na muzyce. A niewątpliwie jest na czym się skupiać. Wielkimi krokami zbliża się trzeci studyjny album pt. „ARTPOP”, którego premiera odbędzie się już 11 listopada. Zanim to nastąpi, Interscope Records(wytwórnia, z którą współpracuje artystka) wypuściła pierwszy singiel promocyjny: „Do What U Want”. Pora wziąć go pod dźwiękową lupę.

Piosenka jest napisana w tonacji A z rozwinięciem akordów D-E-F#m-E-D-E i wyprodukowana w tempie 97,5BPM(wolne). Autorami są: oczywiście sama Gaga, DJ White Shadow(producent „Applause”), Martin Bresso & William Grigahcine(songwriterzy) oraz R. Kelly. Ten ostatni dodatkowo zaśpiewał sporą część utworu, o czym będzie dalej.

Budowa i proporcje

Kompozycja ma standardową budowę AABA, czyli składa się ze zwrotek, refrenów i mostu(B). Przed pierwszym i drugim refrenem znajduje się pre-chorus(przedrefren). Widać to na poniższej grafice:

do what you want

Warto zauważyć, że zarówno intro jak i outro są wyraźnie za długie w stosunku do całego utworu; optymalna długość intro/outro stanowi 1/2 lub 1/4 długości zwrotki, a trwają tyle samo. Gdyby chcieć zrobić wersję radio-edit(a wydaje mi się, że jest to nawet konieczne), piosenka zamiast mieć 3:47 trwałaby ok. 3:11. Po drugie druga zwrotka jest nieco dłuższa od pierwszej, a powinno być odwrotnie(zasada rozwoju napięcia muzycznego).

Jednocześnie zarówno przedrefren jak i sam refren oparte są na repetycji tytułu. Taki pomysł może być i dobry i zły. Z jednej strony powtarzanie pewnych chwytliwych fraz(tzw. hooków) sprawia, że piosenka jest prostsza do zapamiętywania i bardziej „przebojowa”. Z drugiej, strony zbyt częste powtórzenia(tak jak umieszczanie w dwóch kolejnych strukturach) mogą prowadzić do monotonii.

Biorąc pod uwagę nie do końca poprawne proporcje kolejnych makroform(intro, refren 2, outro) oraz nieco nadmierną repetycję, słuchacz może odczuwać pewien brak „akcji” w utworze. To nie działa na korzyść „radiowości”, jednak pamiętamy, że to tylko singiel promocyjny, więc jest to jak najbardziej dopuszczalne.

Wokal

Bez wątpienia największym atutem nie tylko tej piosenki, ale większości produkcji Gagi, jest wokal. W „Do What U Want” można usłyszeć zarówno fragmenty śpiewane delikatnie(piano w przedrefrenie) jak i bardzo mocno(forte, zwrotka 1.). Pojawia się także liczne ozdobniki(vibratto) oraz zmiany barwy(od miękkiego szeptu po ostrą chrypę). To wszystko składa się na wysoką kulturę wokalną. Niestety, głos Kelly’ego w porówaniu z Gagi wypada bardzo słabo – pozbawiony dynamiki z monotonną barwą głosu zamiast urozmaicać utwór bardziej przeszkadza(poza refrenem, który wypada naprawdę świetnie). Wydaje mi się, że zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby Germanotta wykonała wszystko sama.

House 80’s

Już w pierwszym singlu z płyty(„Applause”) dało się usłyszeć inspiracje muzyką elektroniczną lat 80-tych, jednak w „DWUW” wpływ tej dekady jest bezapelacyjny. Wszystko dzięki aranżacji opartej na klasycznej, house’owej linii basowej. Przepis na nią w syntezatorach subtraktywnych jest dość prosty: wystarczy użyć oscylatora z sygnałem „supersaw”, zapiąć na niego filtr dolnoprzepustowy, a następnie ustawić generator obwiedni amplitudy i generator obwiedni częstotliwości filtra tak, aby uzyskiwać dźwięki o artykulacji „straccato”(jeśli używamy ADSR A=S=0, a D w miarę krótkie). Na koniec tworzymy polifonię(używamy unisona z dość mocnym detuningiem) oraz koniecznie dodajemy arpeggiator – to właśnie od jest bazą całego konceptu. I voila! Warto także pobawić się jakiś fazerem, EQ i kompresorem dla mocniejszego efektu.

To dla tych bardziej „zaawansowanych” W praktyce brzmi to mniej więcej tak(dodałem jeszcze sample perkusyjne)[kliknij, aby przejść do odtwarzacza]

Bardzo podobną linię prowadzącą możemy odnaleźć w mało znanej kompozycji „Dance With The Dead” The Deep. Szybko pojawiła się informacja, której niestety nie udało mi się zweryfikować, że producenci kupili sampel od twórców tracka. Jeśli to prawda, w mojej ocenie było to zbędne. Po pierwsze Gaga nie wykorzystała sampla(jest inna progresja akordów, a więc inna melodia), jedynie syntezator brzmi identycznie. Jednak takie podobne brzmienie bardzo łatwo uzyskać(co pokazałem wyżej), a samo brzmienie nie podlega prawom autorskim, tym bardziej, że jest typowe dla gatunku house. Dlatego z uwagą będę śledził doniesienia na ten temat.

AKTUALIZACJA: Autorzy „Dance With The Dead” przyznali, że Gaga nie kupowała od nich żadnego sampla, co więcej, nie zauważyli, aby taki znalazł się w piosence Gagi. Jednak moje podejrzenia były słuszne<hurra>

Może, czytając moją recenzję-analizę, odnieśliście wrażenie, że niezbyt dobrze oceniam „Do What U Want”. Wręcz przeciwnie – uważam, że to bardzo dobra piosenka, jednak nie jest przeznaczona na pełnoprawnego singla, dlatego cieszy mnie, że stała się promo-singlem.Czy zadebiutuje na listach magazynu Billboard? Śledźcie profil bloga na Facebooku(zakładka po prawej stronie), aby być na bieżąco nie tylko z rankingami, ale i ich prognozami!

AKTUALIZACJA2: Sprzedaż okazała się tak duża, że Interscope Records zadecydowało mianować piosenkę drugim singlem.

Reklamy

4 thoughts on “Lady Gaga „Do What U Want”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s