Katy Perry „Dark Horse”

dark horse coverDziś do sieci trafiła nowa piosenka Katy Perry „Dark Horse”. Trzeba podkreślić, że utwór nie wyciekł, ale także nie jest oficjalnym drugim singlem z albumu „Prism”. To tzw. promotional single, który zostaje rozsyłany do stacji radiowych, telewizji muzycznych, DJ-ów czy dziennikarzy, może być dostępny w sprzedaży, ale nie jest specjalnie promowany np. przez teledysk. Zawsze przed premierą albumu wydaje się single promocyjne po to, aby zwiększyć zainteresowanie mediów, a, w konsekwencji tego, także słuchaczy. „Dark Horse”.

Hip-hop

Gdyby był to drugi singiel zacząłbym się bardzo czepiać. Ale całe szczęście nie muszę. Pod względem gatunkowym odnajdujemy wyraźne wpływy muzyki hip-hop, szczególnie w zwrotkach. Cała kompozycja jest wyprodukowana w tempie 66BPM(choć w refrenie dzieją się ciekawe rzeczy). Tonacja utworu to b-mol(B-flat minor). W zwrotkach odnajdujemy prostą progresję z przewrotem drugiego akordu: Bbm-Eb/Bb – to bardzo typowe dla hip-hopu. W trzeciej zwrotce możemy usłyszeć zaproszonego rapera Juicy J’a, raczej mało znanego w Polsce, chociaż jego solowy album dotarł do 4. miejsca Billboard 200.
Ogólnie taki styl w muzyce pop jest dość odważny. O ile R&B i Soul w wydaniu popowym królują w aktualnych notowaniach, to już hip-hop niekoniecznie. Jedynie w Stanach, w przeciwieństwie do Europy, ten gatunek jest bardzo popularny w mainstreamie. Dlatego też „Dark Horse” to świetny wybór na singla promocyjnego, który skierowany głównie do amerykańskich słuchaczy.

Pop

Niewątpliwie największym plusem całej kompozycji jest refren. Już po pierwszym odsłuchani można się domyśleć, że wyszedł spod ręki Dr.Luke’a i Maxa Martina – wielokrotnych zdobywców nagród dla najlepszych songwriterów. W tej części producenci postanowili wykonać modulację, czyli zmianę tonacji z Bbm do Gb, a więc do durowej(majorowej). To bardzo dobry pomysł – wiele dobrych piosenek wykorzystuje taką sztuczkę, która pozwala budować napięcie melodyczne(można przeczytać o tym tutaj). Jednocześnie zmieniono progresję akordów na bardziej rozbudowaną Gb-Db-Bbm-Ab. Należy pamiętać, że właśnie od progresji akordów zależy harmonia w kompozycji – tutaj ta zmiana sprawia, że refren jest bardziej „melodyjny” od pozostałych fragmentów. Przy okazji fajnie widać na tym przykładzie jak w prosty i skuteczny sposób dobierać akordy. Wystarczy mieć pod ręką tzw. koło pokrewieństwa akordów. Akordy należy dobierać tak, aby:

  • Leżały blisko siebie.
  • Wybierając kolejne najlepiej poruszać się zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
  • Częściej używa się akordów durowych(majorowych) niż molowych(minorowych).
  • Akord toniczny(odpowiada to tonacji) powinien być w środku progresji na kole(nie chodzi tu o kolejność, akord toniczny powinien być raczej na początku lub na końcu).
Koło kwintowe

Koło kwintowe

Godna uwagi jest zmiana rytmiki utworu – sample perkusyjne pojawiają się co 1/8 taktu, a nie jak jest zazwyczaj – co ćwierćnuta. Możemy więc mówić o zmianie tempa(a właściwie pseudozmianie, absolutne tempo jest stałe) z 66 do 132BPM, a więc z wolnego do szybkiego! Świetny pomysł, który warto zapamiętać; podobne rozwiązanie można usłyszeć w wersji radiowej „Summertime Sadness”. Na końcu warto wspomnieć o przyjemnie brzmiącej harmonizacji wokalu Katy Perry i wprowadzeniu dodatkowego wokalu w refrenie finalnym – to częsty zabieg.

Post-refren(Harlem Shake?)

Piosenka ma dosyć charakterystyczną, ciekawą budowę. Chodzi tu szczególnie o refren i tzw. post-refren. Refren mocno przypomina rozbudowany pre-chorus(możemy go usłyszeć w „Applause” Gagi) – związane jest to przede wszystkim z warstwą instrumentalną pozbawioną w tej części sekcji rytmicznej i basowej. Zastosowano tutaj także ciekawy efekt: na szynie lead synth(czyi głównego syntezatora w tej części) zapięto filtr dolnoprzepustowy. Taki filtr działa tak, że przepuszcza harmoniczne o częstotliwościach niższych od ustalonej częstotliwości progowej. Sztuczka polega na tym, że ta częstotliwość ulega płynnym zmianom, co naprawdę fajnie brzmi.

Tak skonstruowany refren(czy przed-refren), tj. o narastającym napięciu muzycznym, sugerowałby, że po nim nastąpi coś „wybuchowego”, czyli głośnego(duża kompresja), z dużą liczbą instrumentów. Coś na wzór „Right Now” Rihanny. Tymczasem wzrastająca energia została drastycznie ścięta i w post-refrenie producenci wrócili do brzmienia hip-hopowego. Taka forma bardzo przypomina mi piosenkę „Harlem Shake”. Nie twierdzę, że Dr.Luke i Max Martin się nią inspirowali, chociaż charakterystyczny głos o obniżonej komputerowo częstotliwości na zakończenie refrenu daje nieco do myślenia.

„Dark Horse” zadebiutowało na iTunes i obecnie jest na 4. miejscu listy amerykańskiej. Czy dobrze spełni rolę promo-singla? Pewnie tak.

Reklamy

2 thoughts on “Katy Perry „Dark Horse”

  1. Hej strasznie fajny blog i ciekawy 😀 Mi ta piosenka się niestety nie podoba, wolę „Roar”. Zapraszam do mego bloga muzycznego
    muzycznomaniaa.blogspot.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s