„Safe And Sound” czyli dwa lata czekania na sukces

Capital-Cities-Safe-and-SoundSą takie piosenki, które na swój sukces muszą poczekać. I to jest właśnie taka piosenka. „Safe And Sound” można słuchać już od ponad 2 lat, a jednak dopiero teraz staje się naprawdę popularna. I nie dość, że jest bardzo dobra, to jednocześnie jest totalnie nieschematyczna. Dlatego gorąco zachęcam do przeczytania tej recenzji. Jestem pewien, że i Was zaskoczy ten kawałek.

Vodafone

Premiera singla odbyła się 1 lutego 2011r. w Stanach. Trzy tygodnie później na YouTube opublikowano pierwszą, niskobudżetową wersję teledysku. Ponieważ zespół nie był specjalnie znany a piosenka jakoś mocno promowana przez wytwórnię, o kawałku mało kto słyszał. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni, gdy wiosną tego roku utwór wykorzystano w niemieckiej reklamie operatora telefonii komórkowej Vodafone. Zainteresowanie okazało się na tyle ogromne, że 4 kwietnia wydano singiel na terenie Niemiec, a 25 – nowy teledysk. Warto dodać – genialny teledysk, który dostał nagrodę MTV VMA za najlepsze efekty specjalne.

Budowa

Najbardziej zaskakująca w kompozycji jest forma, choć na pierwszy rzut oka a właściwie „ucha” ciężko to zauważyć. Bardzo bym nie skłamał, gdybym powiedział, że wszystkie piosenki, począwszy od popu, przez rock, punk skończywszy na reggae, mają budowę AABA. To znaczy składają się z sekcji zwrotka-refren(czyli „A”) i mostu(B) występującego najczęściej po drugim refrenie. Przyjrzyjcie się Waszym ulubionym piosenkom, na pewno większość, jak nie wszystkie mają taką budowę. Tymczasem „Safe And Sound” odbiega od tego bardzo popularnego schematu. Aby lepiej to pokazać, wypiszę w punktach kolejne partie piosenki. Czas który będę podawał będzie dotyczył drugiego(popularniejszego) teledysku, który wstawiłem wyżej. W ten sposób będziecie mogli czytać i porównywać to z melodią.

  • 0:09-0:27intro
  • 0:27-0:43 zwrotka 1
  • 0:43-0:51refrain. Podałem anglojęzyczną nazwę, ponieważ to nie jest „refren”, jak mogłoby się wydawać(„chorus” to refren). Refrain jest krótki(tu tylko 8s), oparty na tzw. hooku(czyli czymś co przykuje naszą uwagę, tutaj melodia grana na instrumencie dętym). Takie formy znajdujemy w mało popularnych utworach o budowie „verse-refrain”, np. w „Let It Be” grupy The Beatles.
  • 0:51-1:08zwrotka 2
  • 1:08-1:23 – to coś więcej niż refrain. Jest dłuższy niż poprzedni(15s) i bardziej przypomina „chorus”, czyli refren.
  • 1:23-1:40zwrotka 3. Rzadko się zdarza, że piosenka(szczególnie trwająca nieco ponad 3min) miała 3 zwrotki. A tu proszę! Co więcej, żeby uniknąć zbytniej monotonności w tej części nie ma charakterystycznego supersaw bassu, jaki jest w wcześniejszych częściach.
  • 1:40-2:29 bridge(most). Składa się tak naprawdę z 3 części: 1:40-1:56 – instrumentalna ze zmianą tonacji(o tym później), 1:56-2:12 z melodią z drugiego refrainu(!?) i 2:12-2:29 – przedrefrenu z… melodią ze zwrotki! Czegoś takiego ani ja ani songwriterzy z którymi rozmawiałem nie słyszeliśmy!
  • 2:29-3:17 – prawdziwy, pełny” refren, który zbudowano na melodii zwrotki, pierwszego refrainu i mostu. To naprawdę niesamowite połączenie i myślę, że i Wy jeszcze takiego miksu nie słyszeliście.

Jedna melodia, kilka funkcji

Zaskakujące jest to, że jedna myśl muzyczna może posłużyć do zbudowania zwrotki, przedrefrenu i refrenu. Normalnie refren kompletnie nie pasowałby do zwrotki, tak samo w drugą stronę. Skąd ten uniwersalizm. Popatrzcie na fragment zapisu nutowego:

Zapis nutowy. Źródło: musicnotes.com

Zapis nutowy. Źródło: musicnotes.com

Po pierwsze piosenka jest napisana w tonacji C(C-dur) i jednocześnie melodia zaczyna się od dźwięku C. Normalnie jest to(tj. zaczynanie od dźwięku tonicznego) typowe dla refrenu. Ale po drugie progresja akordów, czyli to co harmonizuje melodię i sprawia, że nie jest przypadkowym ciągiem dźwięków, zaczyna się od akordu F, czyli IV stopnia skali(progresja ma postać IV-I-vi-V). Niewiele piosenek posiada progresje zaczynające się od akordu innego niż toniczny (I). Dzięki temu melodia może być wykorzystywana nie tylko w refrenie.

Modulacja

Wyżej napisałem, że od 1:40 do 1:56 mamy fragment mostu ze zmianą tonacji(modulacją) z C do Dm i jednoczesną zmianą rozwinięcia akordów do Dm-F-G. Jeśli się skupicie na pewno zauważycie wyraźną zmianę brzmienia w 1:40 i powrót do tego wcześniejszego<centrum tonalnego> w 1:56. Szczerze mówiąc wielokrotnie czytałem, że dobrym pomysłem jest zmiana tonacji w moście właśnie do ii stopnia skali, ale w muzyce popularnej jeszcze tego nie słyszałem. Stąd bardzo mile mnie to zaskoczyło. Poza tym lubię, jak w piosence jest jakaś modulacja(np. „She’s Got Nothing On” Roxette(refren)) 🙂

Mimo że piosenka ma bardzo nietypową budowę jest bardzo lubiana! Statystyki YouTube wskazują, że szczyt popularności utwór ma przed sobą. Natomiast w badaniu „Rate The Music”(system, w którym internauci oceniają piosenkę a także czy ją znają a jeśli tak czy są nią znudzeni) singiel ma ocenę 3,75/5,0 – w tym serwisie to bardzo dobry wynik. A jakie są Wasze odczucia? „Safe And Sound” też Was zaskoczyło?

Advertisements

2 thoughts on “„Safe And Sound” czyli dwa lata czekania na sukces

  1. Mnie też ten utwór bardzo urzekł i jeszcze twoje rozebranie piosenki na czynniki pierwsze pokazało, że jest to utwór zdecydowanie niebanalny. Piosenka jest po prostu świetna i ją uwielbiam. Jest jedną z moich ulubionych jeśli chodzi o rok ubiegły. Szkoda, że popularność już minęła, ale ja nadal będę lubić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s