Jak powinien wyglądać idealny refren?

Remady-Manu-L-feat.-J-Son-Single-LadiesMyślę, że bez wahania można powiedzieć, że w 50% za sukces piosenki odpowiada refren. Jak powinien brzmieć ten idealny, który przykuje uwagę słuchacza i sprawi, że będzie go nucił pod prysznicem? Oto kilka wskazówek.

Na początek świetny przykład jak dobry refren potrafi zmienić piosenkę. „Single Ladies” Remady jest wyjątkowo słabą produkcją. O ile nadaje się do klubów, co do emisji w stacjach radiowych niekoniecznie. Oklepany beat, tragiczne zwrotki i idiotyczny tekst. Ale wystarczyło dodać bardzo dobry, chwytliwy refren i piosenka nie jest już taka zła.

Wybaczcie, że musieliście patrzeć na ten żałosny teledysk. A teraz przeczytajcie poniższe punkty i sprawdźcie ile z nich dotyczy „Single Ladies”.

  1. Wysokie dźwięki

    Nasze ucho ma tę ciekawą cechę, że wrażliwość na dźwięki zależy od ich częstotliwości(wysokości). Największa jest w przedziale od 1 do 3kHz, dlatego im śpiewamy wyższe dźwięki, tym są odbierane przez nas jako „silniejsze”(głos ludzki nie osiąga wysokości 3kHz, no chyba, że rejestr gwiazdkowy, ale nie brzmi to zbyt przyjemnie). Dlatego refren powinien być śpiewany jak najwyżej. W teorii. W praktyce, nawet wyćwiczony głos ma pewne ograniczenia. Zbliżając się do górnej granicy, głos zmienia swoją barwę – staje się matowy i po prostu źle brzmi(traci składowe harmoniczne). Dlatego wysokość powinna być odpowiednio wysoka i dostosowana do umiejętności wokalisty.

  2. Tonika

    Każdy powinien wiedzieć, że każda piosenka jest napisana w pewnej konkretnej tonacji. Na tonację składa się tonika(dźwięk, do którego „dąży” melodia) i trybu(moll, dur).[1] Interesujący jest szczególnie ten pierwszy element – tonika. Okazuje się, że dobry refren powinien zaczynać się lub kończyć właśnie toniką. Np. w skali Gm(G-moll) jest to po prostu dźwięk G. Zupełnie inaczej jest w zwrotkach, gdzie toniki powinno się unikać. To bardzo ważne, a tę wiedzę można wykorzystać w drugą stronę – aby określić tonację piosenki wystarczy popatrzeć na pierwszy lub ostatni dźwięk refrenu.

  3. Progresja akordów

    Melodie piosenek są zawsze zharmonizowane na tzw. progresjach akordów. Przypomnienie – akord to współbrzmienie co najmniej 3 dźwięków. I tak, progresja refrenu powinna zaczynać się akordem takim samym jak tonacja(jeśli jest a-dur, to akordem a-dur) – tak jest najczęściej – lub – co się rzadziej zdarza – kończyć się akordem zbudowanym na tonice. Poza tym progresja powinna być „silna”, tzn. kolejne akordy powinny mieć wspólne dźwięki. Brzmi to bardzo skomplikowane, ale tak naprawdę nie jest. Poza tym można zbudować tylko kilka „dobrych” progresji(tj. takich, które są „mocne” i chwytliwe). Tak jak mówi Dr. Luke:

For people that are making music, there are certain classic progressions. Find those standard chord progressions that a thousand songs have been written with and try to find great melodies to go over that. If you can name six hit songs that were written on those three chords then you know there’s a hit song to be written there.

-Dr. Luke, „The Doctor Is In: A Q&A With Dr. Luke”, American Songwriter,

  1. Repetycja

    Prawdziwym kluczem do sukcesu jest powtarzalność. Refren, chcąc czy nie chcąc, musi być powtarzalny, bo dzięki temu staje się zapamiętywalny. Wystarczy popatrzeć na jakąkolwiek popularną piosenkę pop. Tekst nie jest specjalnie ważny(chociaż powinien być przede wszystkim prosty, ale nie do przesady 😉 ).

  2. Rytmika

    Dobry refren powinien zazwyczaj jest rytmiczny. To znaczy zbudowany z krótkich dźwięków i z wyraźnymi akcentami. Zawsze trzeba pamiętać, że melodia wychodzi od tekstu. Kiedy czytamy jakiś tekst(np. ten wpis), nasz głos ma ogólną tendencję do opadania(przy dłuższych zdaniach najpierw się wznosi). Pojawiają się także akcenty – wyrazowe i jeszcze ważniejsze – zdaniowe. Mówiąc krótko – napisana do tekstu melodia powinna brzmieć(mieć przebieg) tak jak podczas czytania, dobiera się jedynie takie dźwięki, które pasują do tonacji i akordów.

  3. Wokale wspomagające

    Ta bez wątpienia najbardziej skuteczna sztuczka. Nawet słaby refren, jeśli jest dobrze nagrany i ma dobre chórki, będzie brzmiał całkiem nieźle. Dzieje się tak dlatego, że pojawiają się dodatkowe alikwoty(składowe harmoniczne), które ubogacają brzmienie. Poza tym każdy nagrany wokal jest monofoniczny, a więc dosyć mało atrakcyjny. Panoramowanie wokali wspomagających(tj. jedna ścieżka gra „trochę bardziej” w prawym kanale, inna „trochę” w lewym itd.) zdecydowanie polepsza jakość Przykład jak to działa poniżej(jeśli nie widzisz odtwarzaczy, odśwież stronę)

Nieprawdaż, że jest brzmi o niebo lepiej?

A na koniec kwestia techniczna. Nikt pisząc chwytliwą melodię nie bierze tekstu i mówi „O tutaj trzeba zacząć od tego dźwięku, a potem koniecznie przejść do tego”. W praktyce, wygląda to tak, że bierze się tekst, gra się progresję akordów i stara się go odpowiednio wysoko śpiewać. Za którymś razem wyjdzie nam coś dobrego i jeśli mamy wyczucie(a to wykształca się poprzez słuchanie muzyki!), to łapiemy za dyktafon i nagrywamy pomysł. Oto cała tajemnica 🙂 Macie jakieś uwagi, wskazówki, ciekawostki? Może wiecie coś ciekawego na ten temat? Mam nadzieję, że się tym podzielicie!

[1] Jest jeszcze coś, co w języku angielskim nosi nazwę „mode”. Nie jestem pewien, ale chyba po polsku to „skala modalna”.
Advertisements

One thought on “Jak powinien wyglądać idealny refren?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s