Introdukcja

O introdukcji pisałem już na początku marca przy okazji wpisu „Budowa utworu pop”. Może wydawać się to dziwne, ale ten krótki, wydawać by się mogło nieistotny fragment, jest wstanie decydować o tym, jak dany utwór będzie odbierany przez publiczność. Dlatego właśnie tej strukturze poświęcę oddzielny wpis.

Co to INTRO?

Introdukcja to krótki, początkowy fragment piosenki. Jest to coś w rodzaju „wizytówki”, która pozwala słuchaczowi przewidzieć co dalej usłyszy. Na podstawie samego wstępu można określić tempo utworu, tonację, progresję akordów czy instrumenty jakie będą dalej używane. Zasadniczo występują dwa rodzaje introdukcji: 

  1. Realizowane jako powtórzenie dalszych struktur, często refrenu. Dobrym przykładem jest „Hit And Run” grupy Breathe Carolina.
  2. Realizowane przez instrumental. Moim ulubionym przykładem jest „Poker Face” Lady GaGi.

Błędy

Wydaje mi się, że intro to najprostsza do skonstruowania partia melodyczna. Mimo to niektórzy producenci popełniają bardzo proste błędy. Najczęstszymi z nich są:

  • Zbyt duża długość – intro ma być wizytówką a nie rozbuchaną inwokacją. Powinno stanowić od 3,5 do 8,5% długości całego utworu.
  • Brak charakterystycznych cech – producenci powinni unikać jak ognia prostych, przewidywalnych wstępów. Introdukcją nie może być główna progresja akordów zagrana na gitarze albo prosty fragment pętli perkusyjnej! W ten sposób powstają piosenki-klony, co jest zjawiskiem jak najbardziej niekorzystnym.
  • Zła relacja energetyczna intro-zwrotka – brzmi to jak fragment programu z EzoTV 🙂 Chodzi o to, aby intro było bardziej energetyczne(nieco głośniejsze, bardziej rytmiczne, z większą liczbą instrumentów) niż następująca po nim zwrotka. Problem ten poruszałem w poście „Energia w muzyce”. Czasami pojawiają się odstępstwa od tej reguły – szczególnie, gdy wstęp jest relatywnie krótki(pon. 4,5%).
  • Przeładowanie – intro powinno zachęcić audytorium do dalszego słuchania; powinno zrobić nam „smaka”. Jeśli we wstępie umieścimy zbyt dużo elementów, zniknie element zaskoczenia. Zagrożenie tym niekorzystnym zjawiskiem pojawia się, gdy wstęp zbudowany jest z fragmentu refrenu i gdy jest zbyt długi.

Mam nadzieję, że ten króciutki post(bo o introdukcji można by napisać spory rozdział grubej książki) pozwoli songwriterom-amatorom lepiej konstruować tę ważną strukturę, a słuchaczom – analizować i oceniać słuchaną muzykę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s