Dobry sampel nie jest zły

Logic Pro

Każda kultura opiera się na wykorzystaniu wcześniejszych osiągnięć. W popkulturze takie inspiracje są jednak wyraźniejsze, a złośliwcy mówią, że są nawet prymitywne. Przejawem takiego zjawiska jest sampling, czyli wykorzystanie w nowych kompozycjach fragmentów starych utworów.

„To jest takie nieetyczne!”

Znajdzie się masa ludzi, szczególnie z kręgów „niezależnych” i „anty-popkulturowych”, którzy chórem krzykną, że to jest plagiat i w ogóle be. Nie zawsze! Często sample wykorzystuje się nie po to, aby wybić się na czyimś pomyśle(raczej chodziłoby tu o wywołanie zainteresowania niż kradzież pomysłu), ale by nawiązać do innych, ważnych dla popkultury tworów. Tym samym powstaje coś zupełnie nowego i o to właśnie chodzi!

„Taaa… pokaż nam przykłady”

A pokażę, bo mamy ich wiele. Świętym jest dance`owa piosenka Madonny(nawiązując do koncertu sprzed tygodnia) Hung Up. Wykorzystano w niej sampel z Gimme! Gimme! Gimme! (A Man After Midnight) zespołu ABBA. Po pierwsze grupa zgodziła się na wykorzystanie tego fragmentu(co więcej współproducentami byli dwaj członkowie zespołu). Po drugie Madonna chciała odwołać się do jednego z najważniejszych w historii zespołów disco(w końcu singiel pochodzi z albumu Confessions on a Dance Floor). Jak widać opłacało się, bo w zestawieniu dekady 2000-2010 Hung Up znalazło się na 1. miejscu Dance/Club Songs!

Takich przykładów mamy wiele. W piosence Back in Time Pitbulla mamy fragment utworu Love Is Strange Mickey & Sylvia(pochodzi z lat 50-tych!), w utworze On The Floor Jennifer Lopez wyraźnie słychać fragment słynnej Lambady, w post-chorus Poker Face GaGi słychać hook z utworu Ma Baker Boney M, itd.

Podróbki

Jest coś zdecydowanie gorszego od sampli. Coś za co powinno się publicznie kamienować. Jest to kopiowanie stylu muzycznego. Każdy, dobrze dopracowany album ma charakterystyczny dla siebie styl brzmieniowy. Jeśli dzięki niemu dany artysta stał się rozpoznawalny, pojawia się także na kolejnych płytach i na zawsze jest kojarzony z daną osobą. Wtedy tworzenie wyraźnie podobnych brzmień(i chęć wybicia się na czyimś wizerunku) jest po prostu obrzydliwe. Przykładów mamy sporo: Natalia Kills w utworze Mirrors dosłownie sklonowała Poker Face GaGi. Jessie J w Domino ewidentnie naśladowała utwory Katy Perry z płyty Teenage Dream(np. Last Friday Night (T.G.I.F.)). Perry też nie jest święta – E.T. łudząco przypomina Nas ne dogoniat t.A.T.u. Niestety przykładów jest więcej.

Koncept

Każdy nowy artysta nie musi tworzyć własnego gatunku muzycznego. Pewne rzeczy chcąc czy nie chcąc trzeba powtarzać(bo inaczej się nie da), np. progresje akordów. Jeśli już chcemy wzorować się na czymś co odniosło sukces(co w cale nie jest złe!), to powinniśmy odpowiedzieć na pytanie: „Co sprawiło, że ta piosenka chwyciła?”. Wtedy możemy stworzyć podobne elementy – podobne to znaczy działające na takiej samej zasadzie, choć w rzeczywistości różniące się od oryginału. W konsekwencji można stworzyć coś nowego i dobrego. Dlatego tak ważna jest analiza utworów pop – niektórzy uważają, że to strata czasu bo przecież „wszystkie piosenki są podobne”. Oczywiście to bzdura – muzyka pop to największy worek gatunkowy, w którym mieści się wszystko(bo wszystko może być popem). Stąd nie zaprzestanę pisania analiz kolejnych, nowych kawałków!

Reklamy

One thought on “Dobry sampel nie jest zły

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s