„Believe” czyli o tym, jak świadomie analizować listy sprzedaży

Na listach „Billboardu” rewolucji brak. Na pierwszym miejscu listy „Hot 100” ciągle Carly Rae Jepsen z Call Me Maybe. Tymczasem na „Billboard 200” debiut – album Justina Biebera Believe, który w Stanach ukazał się 19 czerwca, już na starcie trafił na 1. miejsce. I to też nie jest zaskoczeniem…

No.1

Zaczynając od Polski – płyta zadebiutowała na 4. miejscu OLISu, w Niemczech trafiła na 3. miejsce a w Kanadzie i Wielkiej Brytanii na 1. miejsce. Podobnie było w Stanach, gdzie trafiła na 1. miejsca list sprzedaży albumów i wydawnictw elektronicznych. Jak wynika z danych Nielsen SoundScan jest to najlepszy debiut tego roku. Sprzedaż w pierwszym tygodniu po premierze wyniosła ok. 410-440tys. kopii. Trzeba dodać, że jest to dokładnie tyle ile oczekiwano – prognozy podane tuż przed premierą wskazywały na sprzedaż w przedziale 400-500tys./tydz. Czyżby wytwórnie wiedziały, że płyta jest taka dobra? To oczywiście żart…

Bańka

Poprzedni rekord sprzedaży w pierwszym tygodniu po premierze należał do Madonny i jej MDNA – było to 359tys. kopii. To nie zasługa muzyki a popularności artystki i armat marketingowych, jakich użyto do promocji. Debiut na 1. miejscu sprzedaży jest bardzo prestiżowy. Niestety świadczy tylko i wyłącznie o tym jak duże jest zainteresowanie danym muzykiem. Zainteresowanie to mogą podsycać single poprzedzające premierę albumu – wydaje się je właśnie po to, aby sprzedaż była większa. Ale tak naprawdę ciekawszymi wskaźnikami niż sprzedaż w 1. tygodniu jest spadek sprzedaży w drugim i jej rzeczywista wielkość.

Dla przykładu – MDNA w drugim tyg. zanotowało sprzedaż zaledwie 46tys, co wskazuje na spadek o 88% – największy w historii(„bańka pękła”). Ten wskaźnik świadczy o stopniu przereklamowania wydawnictwa. Oczywiście – im większa sprzedaż w pierwszym tygodniu tym spadek będzie większy – i to niezależnie od jakości muzyki. Przekonała się o tym Lady GaGa wydając Born This Way. W pierwszym tygodniu sprzedaż wyniosła… 1mln 108tys.! natomiast w drugim 174tys, co daje spadek o 85%. Jednak wina leży tu po stronie GaGi –w 1. tyg. 40% kopii zostało praktycznie rozdanych, bo sprzedanych za 0,99$ w serwisie Amazon.

2nd week

Gdyby próbować ocenić jakość muzyki na podstawie sprzedaży, to zdecydowanie lepszym pomysłem niż patrzenie na wysokość premierowego miejsca na Billboardzie, jest analiza sprzedaży w drugim tygodniu. Tu prognozy nie są takie pewne, więc trudno cokolwiek szacować. Ale chyba jeszcze lepszym wskaźnikami są stare, zwyczajne certyfikacje, czyli statusy złoty, platynowy, multiplatynowy. Spośród wymienionych przeze mnie wokalistów wygrywa GaGa – Born This Way w listopadzie 2011 uzyskało status podwójnej multiplatyny. Album Madonny nie posiada żadnej certyfikacji.

Jak wypadnie tu Believe? Zapewne blado, ale o tym dowiemy się za kilka miesięcy. Wcześniej, bo już w najbliższy czwartek będziemy wiedzieć, ile wyniosła sprzedaż w 2. tyg. Postaram się o tym napisać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s