Auto-tune

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe, że głos tego samego wokalisty(np. Katy Perry*) w tej samej piosence brzmi świetnie w wersji studyjnej a na żywo… lepiej nie komentować. No przecież musi umieć śpiewać, skoro nagrał tak ładny wokal. Stres? Zmęczenie? Zła akustyka? A może plamy na Słońcu i koniunkcja Marsa? Możliwe, ale główną przyczyną jest brak umiejętności wokalnych.

Stop! To jakim cudem głos z płyty jest czysty? Sprawcą jest jeden z najgorszych wynalazków świata: AUTO-TUNE

Za Wikipedią:

Auto-tune – rodzaj procesora dźwięku, używanego do korekcji wysokości dźwięku instrumentów muzycznych i ludzkiego głosu. 

Tłumacząc z polskiego na nasze – to taki program, muzyczny odpowiednik photoshopa, który pozwala dopasować głos do tonacji. Wymyślił go Andy Hildebrand(geolog!) w 1996 r. Dwa lata później efekt wykorzystała Cher w  hicie Believe i niekiedy nazywany jest „efektem Cher”.

Początkowo auto-tune wykorzystywano w muzyce elektronicznej – teraz również. Dzięki stosowaniu kolejnych ulepszeń w pewnym momencie okazało się, że dzięki odpowiednim softom można z jednej strony uzyskać wokal idealnie pasujący do progresji akordów, z drugiej – brzmiący zupełnie naturalnie. Od tego czasu zaczęli korzystać z niego… wszyscy.

Nie ma ludzi, którzy byliby wstanie zaśpiewać idealnie czysto. Z drugiej strony aktualne wymogi dźwiękowe w muzyce popularnej(wysoka jakość, duża kompresja), sprawiają, że nawet najmniejsze nieczystości są wyraźnie słyszalne. Dlatego praktycznie wszyscy inżynierowie dźwięku, którzy zajmują się nagrywaniem i obróbką wokalu wykorzystują oprogramowanie pozwalające na korektę głosu. Szczerze mówiąc nie widzę w tym nic złego – w imię idealnej jakości mogę zrozumieć wszystko. Gorzej, gdy jest on wykorzystywany przez gwiazdy, które mają ewidentne ubytki w słuchu. Oglądaliście jakikolwiek film z serii High School Musical? Właśnie tam można posłuchać co komputery potrafią zrobić z głosem(i przy okazji jak mogą pokaleczyć uszy…).

Współczesne oprogramowanie służące edycji głosu potrafi wiele. Można nie tylko zmieniać wysokość dowolnego dźwięku, ale również jego czas trwania, artykulację i wiele wiele innych. Nie ma co się oburzać, lepiej się z tym oswoić.

Na zakończenie zachęcam posłuchać jak używać auto-tune z głową. Występ Cher i wykorzystanie efektu prawie „live”!**

*P.S – mimo wiecznych docinek, bardzo lubię Katy 🙂

**Trzeba dodać, że momentami jest playback, momentami live.

 

Advertisements

One thought on “Auto-tune

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s