Kilka słów o… MDNA

Najnowszy album Madonny MDNA miał oficjalną, światową premierę 26 marca, jednak już kilka miesięcy wcześniej wzbudził ogromne zainteresowanie. Album uznano za najbardziej oczekiwany w 2012r, a informacje o współpracy z Martinem Solveigem czy Williamem Orbitem tylko podsycały emocje wokół płyty.

Oficjalna okładka płyty MDNA,
http://en.wikipedia.org/

Podstawowa tracklista zawiera 12 utworów, wersja deluxe dodatkowo 5 kawałków. Bez wątpienia najbardziej mainstreamową piosenką jest Girl Gone Wild – singiel którego promocja w amerykańskich stacjach radiowych rozpoczęła się dzień po premierze płyty(czyli to singiel promujący). Aktualnie zajmuje 4. miejsce na liście Dance Songs Billboardu. Na Popliście zadebiutował 26 marca i utrzymuje się tam do tej pory.

Duży sukces odniósł kawałek Give me all your lovin’ – to głównie dzięki świetnie przemyślanej promocji, m.in. na Super Bowl. Mimo playbacku, występ na tej największej, amerykańskiej imprezie sportowej wywołał ogromne zainteresowanie, o czym świadczą statystyki google – do tamtego momentu nigdy wcześniej na raz tak często nie wyszukiwano frazy madonna.Na liście Hot 100 singiel zajął max 10. miejsce i jest notowany już od 6 tygodni(teraz 87. pozycja), na Popliście RMF można było go posłuchać 20 razy(4 tygodnie).

Search Volume Index dla frazy "madonna". Punkt F - występ na Super Bowl.
http://www.google.com/trends/

 

Turn up the radio – zapewne kolejny singiel na co może wskazywać sam tytuł. Piosenka jest napisana nieco „staroświecko”, również produkcja nie jest specjalnie nowatorska, choć wykonana zgodnie ze współczesnymi normami muzyki pop. Some girl – kawałek nieradiowy, za to świetnie nadający się do klubów – połączenie popowego, oldschoolowego wokalu Madonny z kwaśnym basem wprost z muzyki house daje świetny klimat. Jak dla mnie najciekawszy kawałek. Nie pozostawiam suchej nitki na Superstar – piosenka napisana w duchu współczesnej muzyki popwej, ale wyprodukowana okropnie. Jak jej słucham mam wrażenie, że producent włączył filtr górnoprzepustowy i zapomniał go wyłączyć. Koszmar!

Mimo wszystko płyta jest ciekawa i godna przesłuchania. Zarówno na amerykańskiej liście Billboard 200 jak i polskiej OLISu zadebiutowała na 1. miejscu. Jak długo się tam utrzyma? Zobaczymy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s